Chciałbym wam zaprezentować mojego VW Polo II. 1.0 z katalizatorem. 45koni. Jest to 92 Rok. Przebieg 353952km. Jeżeli dobrze wyczytałem z licznika.
Odpala z 1 laczka.
Silnik suchy, nic nie cieknie, nie stuka, nie puka.
Ostatnio spawałem mocowanie ostatniej puszki wydechu, bo się urwało, dziadek od którego kupiłem zostawił podwieszone na drucie...
Wymieniłem też wszystkie gumy do wieszania tłumika, na nowe. A co. Kto bogatemu zabroni...
(Żart OfKoRs...)
Czeka mnie wymiana baku bo stary cieknie... nie mogę zalać więcej jak 8L paliwa...
Dziadek próbował to ratować matą szklaną z żywicą, ale coś mu nie pykło... Na szczęście nowy już czeka na tylnym siedzeniu
Potem wymiana paska rozrządu, pompy wody, paska alternatora oraz jego przegląd, wymiana oleju i filtrów. I potem już tylko lać i jeździć.
Foteczki. Zapewne na to tylko czekacie... xd
W dniu zakupu, musiałem ogarnąć tylną klapę bo gdzieś woda ciekła... I cały bagażnik i tylne siedzenia zarosły grzybkiem...
Świeże foty walnięte przed chwilą
Niestety SrajPhone 3G (3 razy G. Czyli gówno) Nie powala jakością... A cyfrówka zdechła.. : > Także musicie to zdzierżyć razem ze mną...
Nowy baczek
Pozdro!






35395 km i 200m 