Postautor: razor500 » sob 09 cze, 2012
Miałem problemy z zapłonem i musiałem kupić nowy, ale ten problem był z mojej winy, bo magneto mi się odkręciło i cały zapłon się zniszczył. Po założeniu nowego kopałem trochę w kopkę na wyłączonym zapłonie, żeby zobaczyć czy nie ma żadnych niepokojących głosów. Coś ocierało. Doszedłem do wniosku, że to impulsator trze o magneto. Jako że impulsator ma możliwość regulacji to przestawiłem go żeby był trochę dalej od magneta i wtedy już było słychać cichutkie cykanie. Postanowiłem przestawić impulsator tak aby był jak najdalej od magneta. Wszystkie dźwięki(cykanie, ocieranie) zniknęły. To postanowiłem odpalić silnik. Ogólnie silnik chodzi dobrze, równo, ale strasznie ciężko odpala. Na rozrusznik nie odpala wcale, ale też na rozruszniku nie kręciłem do długo, a na kopkę to trzeba kilkanaście razy kopnąć, żeby zagadał. Może to być przez to, że impulsator jest za daleko od magneta? Jak ten impulsator powinien być ustawiony?