Panowie. Mam problem. Chciałem wymienić olej w silniku. Zagadałem się z kolegą i przez przypadek odkręciłem nie tę śrubę co trzeba. Nie znam się za bardzo na silnikach 4t, ale wydaje mi się, że odkręciłem śrubę napinaczem rozrządu, bo jak odkręciłem tą śrubę, to za nią wypadła sprężyna i taka metalowa rurka. I teraz nie wiem którą stroną mam włożyć tę rurkę do silnika.
Nie wiem czy dobrze mówię, ale wydaje mi się, że powinno się założyć tak, żeby pierwsza to silnika weszła ta strona z gumową końcówką, bo na drugim końcu tej rurki jest ma środku taka mała dziura i do niej powinno się włożyć sprężynę tą stroną która jest zakończona tak jakby szpicem, bo akurat ta końcówka sprężyny pasuje do tej dziury w rurce, ale nie wiem czy to przypadek, czy po prostu tak to trzeba złożyć i na koniec przykręcić śrubkę.
Aha i to da się normalnie złożyć tzn. po prostu te części co mi wypadły z silnika włożyć do niego i zakręcić śrubką, czy może trzeba coś poza tym rozbierać?
I czy łańcuszek rozrządu to ten który jest za magnetem, czy jakiś inny? Już rozebrałem lewą stronę silnika tzn. osłonę na zębatkę i osłonę na magneto.
Aha i jeszcze jedno. Ta rurka co wypadła w silnika, to w niej są dziury. Czy trzeba tą rurkę jakoś ustawić jak się wkłada, bo nie wiem po co są te dziury.
Proszę o szybką odpowiedź, bo się boję czy to dam radę złożyć, bo na prawdę nie znam się na 4t.






boże to tylko post a Ty już sie unosisz jak pajac. Tylko sie ośmieszasz mówiąc o nabijaniu postów.
:D