Czas na pierwszy post. Quad odpala tylko na ssaniu. Ale od początku, quad został przeze mnie 2 lata temu "zakatowany" i do wymiany kwalifikowały się na pewno tłok i cylinder. Po 2 latach postanowiłem go naprawić, więc zamówiłem tłok, pierścienie i cylinder. Wszystko wymieniłem, wyczyściłem gaźnik, no i odpalam na ssaniu i sukces, quad odpalił, ale kiedy wyłączyłem ssanie odrazu zgasł i nie odpalał chyba że spowrotem włączyłem ssanie. Wystarczy powoli zacząć wyłączać ssanie i odrazu silnik gaśnie, nawet gazem nie jestem go wstanie podtrzymać. Na ssaniu chodzi prawidłowo, wchodzi ładnie na obroty. Pomyślałem że to wina "lewego powietrza", więc sprawdziłem uszczelki, jeszcze raz wyczyściłem gaźnik, ale to nic nie pomogło. Przeprowadziłem także regulację zaworów. Potem pomyślałem że może zawory lub gniazda zaworowe są wypalone, ale i one trzymają szczelność, tak samo jak uszczelka pod głowicą. Przy okazji sprawdzania na tłoku było trochę brązowawej lepkiej cieczy. Już nie mam pojęcia co robić
Pozdrawiam i liczę na szybką odpowiedź


