Za 2200 nie kupisz nowego - możesz 1-2 letniego używanego tym bardziej że doliczyć trzeba koszt rejestracji i OC (około 200 zł). Nie bój się motorka z przebiegiem 3-4 tys. km, dla tych silników to tyle co nic. Ja napiszę Ci odpowiedzi na podstawie mojego Salmo:
Ad 1. Wygoda jazdy bardzo wysoka, niski przekrok, duże wymiary i wysoka kierownica powodują że komfort jazdy jest bez zarzutu.
Ad 2. Z tego co wiem to spalanie na 50 jak i 70ccm nie różni się prawie wcale. Mój na długich przełożeniach spala od 1,27l w trasie do 1,66l w miejskich korkach - tak więc rewelacja.
Ad 3. Awaryjność zerowa - przynajmniej mojego, a lekko nie ma bo robi jako wół roboczy - codziennie około 30-40 km. Jedyne co było robione to wymiana przepalonej żarówki (2 razy) i przebitej dętki w tylnym kole. Oczywiście dbaj o silnik (wymiana oleju, regulacja zaworów, dobrej jakości paliwo) a odwdzięczy się na pewno.
Ad 4. Mój bak ma ok. 4 litrów - w GR 200 chyba ponad 10 - ale przy tym spalaniu nie przeszkadza to bo pokonuje na tym około 240km.
Ad 5. Weź coś choćby z przednią tarczówką. Może nie można się przyczepić do bębnów jeżeli chodzi o skuteczność hamowania która jest wystarczająca przy prędkościach motorowerowych - ale już obsługa jest pracochłonna.
Okładziny dość szybko się kończą, a wymiana wiąże się ze zdjęciem całego koła i rozebraniem hamulca. Tarcza nie dość że dużo skuteczniejsza to klocki służą naprawdę długo. Wymiana o wiele łatwiejsza - koszt klocków niewielki no i wygląd też trochę daje do lansu

. Nie mówię tu o sytuacjach awaryjnych, gdzie hamulec tarczowy może Ci skórę uratować - uwierz zdarzają się, mi policja wymusiła pierwszeństwo radiowozem wyjeżdżając z podporządkowanej (nie byli na sygnale) i dzięki tarczówce stanąłem niemal w miejscu.
Myślę że trochę rozjaśniłem Ci w głowie, kup coś po 1 właścicielu w dobrym stanie z przebiegiem do 4 - 5 tysięcy. Piszesz że ma Ci starczyć na rok, w zupełności starczy na wiele więcej.
Aha - nie kupuj moto "bo mi się podoba". Przemyśl do czego ma służyć - krótkie dojazdy do pracy/szkoły, długie trasy po asfalcie, czy jazda po wyboistych gruntowych ścieżkach, lub w terenie. Mi często bardziej się z wyglądu podobają inne moto niż moje Salmo, lecz nie zamieniłbym go na nic innego, ponieważ idealnie dopasowuje się do mojego stylu jazdy jak i potrzeb. Łączy w sobie zalety skutera i motoroweru - ma spory schowek pod siedzeniem i gniazdko zapalniczki (od roku 2009) jak i manualną skrzynię biegów. Kupując Zumico musisz liczyć się z tym że zawsze będziesz musiał jeździć z plecakiem - tam nie ma schowków i nawet kilku zapasowych kluczy, żarówki i świecy nie włożysz w kieszeń.