Siemka, mam problem, wczoraj złozyłem silnik i troche pojezdziłem, dziś tak samo, pojechałem o 14 na miasto, moto stało na parkingu podziemnym, wyjezdzam o 16 i padał deszcz, jade i on nagle ma muła i gasnie, padało intensywnie i było dużo wody na asfalcie a mam filtr stożkowy który był cały mokry, to dla tego zgasł Jutro sprawdzę czy normalnie odpali i napiszę.
Miałem kiedyś podobny problem - zamokły mi kostki pod bakiem i zrobiło się zwarcie między przewodem od gaszenia a plusem po stacyjce. Co najlepsze też miał iskrę a nie palił. Taki mostek czarny między pinami się zrobił. Wyczyściłem, napchałem w te kostki wazeliny technicznej i na razie mam spokój. Najprostsze przyczyny takie jak cewka, kabel W/N czy fajka trzeba sprawdzić ale równie dobrze może skutecznie uniemożliwić uruchomienie silnika wilgoć w kostkach do stacyjki, przełączników czy przy module.