Mianowicie... Silnik przerywa na wysokich obrotach (według mojego obrotomierza to ok. 7-8tyś)
Tutaj dodaję filmik:
Link do filmiku
Pierwsza myśl, że świeca irydowa po prostu nawala itd. Świecę zmieniłem na zwykłą, problem w ogóle się nie zmienił (przerwa na świecy ta sama, 0,7mm, przy mniejszej silnik ogólnie źle pracuje i nie odpala, przy większej póki co nie próbowałem)
Dodam że kiedyś miałem problem z cewką wysokiego napięcia lub kablem WN.
Ale przerywał bardzo mocno na niskich obrotach i w zasadzie nie dało się jechać, parę razy się nim ruszyło i przechodziło. W końcu zmieniłem jego miejsce i problem ustał...
Nie próbowałem wpinać jak na razie innego modułu lub zmieniać impulsatora.
Dodam jeszcze że podczas uruchamiania świateł, silnik na może pół sekundy łapie przerwę bez znaczenia na zakres obrotów...
I pytanie, co może być przyczyną?
Oberwany kabelek impulsatora/cewki wysokiego napięcia lub gdzieś naderwana jakaś masa?
Kabel WN który w jakiś dziwny sposób się uszkodził? (nie łapie przebicia, sprawdzane, ale sam kabel nie zmieniany)
Czy może padły cewki zapłonowe lub coś gdzieś tam się dzieje pod tym magnetem??
No i ostatnie, czyli uszkodził się w jakiś sposób moduł....
Na co dzień jakoś super to może nie przeszkadza, ale jak czasem trzeba gdzieś się śpieszyć lub nadgonić, lub z kimś po ścigać. No to jest problem... Bo silnik nie daje z siebie 100%
Proponujcie, od czego można by tutaj było zacząć... Dodam że najbliższa była by mi zmiana kabla WN i podmiana wszystkich kabli dotyczących zapłonu.
I ewentualnie mogę sprawdzić napięcie cewek zapłonowych (tylko jakie ono powinno być, i jak w zasadzie to sprawdzić?)


