No dobra panowie nie będe zakładał nowego tematu... więc pisze tutaj, poradziem sobie sam z nagwintowaniem za co jestem bardzo zadowolony
Ale problem teraz tkwi gdzie indziej i mam nadzieje że mi pomożecie. Otóż mój ogar od dłuższego czasu nie trzyma wolnych obrotów próbowałem śrubką od mieszanki i powietrza nic to kompletnie nie daje znaczy coś tam daje no ale i tak motor nie trzyma obrotów, dam gazu to ma strasznie wysokie obroty po chwili same spadną i motor gaśnie i tak jest w każdym wypadku czy śrubka od mieszanki i powietrza są wkręcone o 2 i pół obrotu czy więcej, nawet byłem przed chwilą u dziadka który zna się troche na tych sprawach, też próbował i nic przekładaliśmy ząbki na iglicy od pierwszego do ostatniego oczywiście przy każdym ząbku próbowaliśmy ustawić ogara i nie dało rady dziadek mówił że może coś być z iglicą że franca się zacina przez co motor ma wysokie obroty i po chwili spadają i dlatego nie można ustawić ... co siądzicie? Lewego powietrza nie łapie w 100% są nowe uszczelki i posmarowane specjalnym klejem do uszczelek tego typu, świeca nowa dziś zakupiona filtr paliwa nowy także dziś zakupiony filtr powietrza prany dzisiaj założony świeży no i co mu może być? Dodaje że ten problem mam już dłuższy czas wcześniej przyznaje denerwowało mnie to ale postanowiłem się za to wziąć. Ogara za każdym razem gdy odpalam musze dać ssanie na maxa nie ważne czy jest gorący czy zimny ssanie musze dać nawet pamiętam w lato jeszcze jak jeździłem +30 stopni silnik gorący a ja mu musiałem ssanie wciskać i tak jest do tego pory
Dziadek wspominał też coś o poziomie paliwa w gaźniku czy jakoś tak nie pamiętam coś że może mieć za dużo nie wiem jakoś tak gadał
PANOWIE POMOŻECIE COŚ?? mi się skonczyły pomysły z tym zrobić.... Może poprostu wypierdzielić gaźnik i wstawić nówke ? Moto ma przejechane prawie 20000 tysięcy wszystko oryginał 50 cc