Złożyłem dzisiaj do kupy silnik 110. Udało się.
Mam taki problem, że prześladuje mnie skrzynia
Wczoraj o 1 w nocy dla pewności tam zajrzałem
i oczywiście nie dało się odkręcić tego śmiesznego "przytrzymywacza" który wchodzi w motylek zmiany biegów ale mniejsza z tym... Dałem mu spokój - jak popychałem kosę zmiany biegów palcem wszystko działało. (z 2 tam był problem bo nie zawsze wskakiwała do końca)
Chciałbym Was zapytać, jak sprawdzić wszystko przed założeniem silnika w ramę aby później oszczędzić sobie wyciągania i niepotrzebnej roboty?
1. Kopniak odbija i działa
2. Góra silnika poprawnie zamontowana
3. Czy wbijając biegi na postoju muszą tak ciężko chodzić?
Zauważyłem, że jak poruszam nieco wałkiem zdawczym to biegi wchodzą lepiej. Może podczas pracy silnika tryba się zazębiają lepiej niż jak są statyczne?
Wyciągnąłem też drugi silnik (ten co był do dzisiaj w moto) tam biegi cacy - a na stole też tak ciężko - nie wiem czy nogą większy nacisk daję czy lepiej wbija... trudno powiedzieć...
Proszę o odpowiedź - jutro chciałbym to przetestować (przejechać się wreszcie
)






u mnie biegi wcale nie pracują, jak odpalę jest git 