Odświerzam temat.
Dzisiaj byłem w garażu. Wymieniłem świecę, sprawdziłem kranik i próbowałem odpalić Na początku nic to nie dawało. Później jakoś tak odruchowo spojrzałem na linkę gazu przy gaźniku i tu ZONK!
Manetka nie ciągnie linki !
Jak dam ssanie to linka ciągnie. No ale nadal nie odpala.
Wprowadziłem motor do garażu i od niechcenia jeszcze raz zakręciłem rozrusznikiem i ... Odpalił je*any !
Teraz kolejny problem:
. Silnik odpala, pyrka trochę i gaśnie. Chodzi nie równo, bardzo nie równo. Czy to może mieć związek z linką gazu, jeżeli ssanie ją ciągnie?
Pyrka bardzo słabo...
Proszę o porady. Jeżeli nie dostanę konkretnej odpowiedzi to dzisiaj ok. 20 dzwonię do mechanika się umówić na naprawę.
Jakby ktoś chciał mam nagrany dźwięk silnika.