n0r3k pisze:silnik lepiej się chłodzi podczas jazdy niż na postoju, załóż czujnik temperatury i jeździj, jak zacznie się grzać to zwolnij i pęd powietrza schłodzi silnik. ja miałem termometr w ogarze, zawsze jak sie zatrzymywałem to temperatura wzrastała i dopiero po jakimś czasie powoli zaczynała spadać, a jak zwolniłem to bardzo szybko się chłodził.
.
Uzupełniając wypowiedź Szanownego MODERATORA wygląda to tak:
Jest to nic innego jak stycznik NO /normalnie otwarty / na temperaturę 70 st. C/ w cenie 3 zeta. Przełożyłem go na zasilanie chłodnicy olejem, a więc z drugiej strony chłodnicy. Eksperymentalnie również zakładałem 60, 70, 80,90 st. C. Jak widzisz steruje on wentylator chłodnicy:
który jest adoptowany z komputera. Połączony on jest szeregowo z wymienionym wentylatorem /80 x 80 [mm]/ POZA stacyjką.
Oznacza to , iż po wyjęciu kluczyków ze stacyjki, kiedy już oddalisz się na wymarzony napój bimetal ten potrafi załączyć wentylator, kiedy temperatura oleju grawitacyjnie przemieści sie poza głowicę / temp. max/ właśnie do chłodniczki. Czy Szanowny Moderatorze jest to wytłumaczone subtelnie, czy przyczepi Pan się jak zwykle jak chłopakom za brak przydatności tematu lub nic nie wnoszącego. Bardziej odpornym na wiedzę prześlę schemat podłączenia układu.
Zainteresowanym wszelkimi modyfikacjami czegokolwiek w motocyklach dorzucam foto pulpitu sterującego, który daje nam informację/odpowiedź : Huston: mamy problem.

.
Jak widać gdzieś powyżej jest również zainstalowany termometr temperatury /-50 +150 st.C/ za 24 zł. Rzetelnie informuje nas o tym, kiego wentylator chłodnicy załącza się.
WAŻNE: Nie przegrzewamy tym samym temp. oleju, która w mieście osiągnąć może 115 st. C. Powodowane jest to jazdą pomiędzy licznymi skrzyżowaniami. Jeżeli lecimy na Alskę / jazda poza miastem/ to wtedy chłodnica oleju jest zbędna.
Czy to wyjaśnia błędne zapisy Szanownego Moderatora ? Czyli zwalniania prędkości jazdy, ażeby pęd powietrza schłodził silnik ?
Na WSZYSTKIE pytania udzielę odpowiedzi klubowiczom, bo tu chyba chodzi o wzajemną pomoc, a nie o stałe wpierdzielanie ostrzeżeń, warnów, banów młodym / nie czytaj kałamarzom/, którzy na podwórku i tym samym w szkole nie dowiedzą się o czekających ich problemach eksploatacyjnych. A co do mobbingu to jest ustawa z KKi Ochrony Praw Konsumentów w sieci internetowej. To jest info dla WŁAŚCICIELA strony.
I nie wkurwiać ludzi którzy wciągają nosem elementarz jednosladów, ale poprzez wrodzoną kulturę rozmawiają i dają rady chłopakom, kiedy jest HELP ME = answere CITO /szybko/. Dla mniej kumających moderatorów oznacza to konieczność wizyty na forach Niemieckich szajbusów, ale tam to są już większe pojemności i modyfikacje np. ram pod dragi, itd... Na wszystko jest w życiu czas i zasób portwela,

haha jak np.
"http://www.youtube.com/watch?v=bedGaIZ_Yf4".