Postautor: Adrianek » śr 09 kwie, 2014
Wkurzało mnie to wszystko zmieniłem silnik na mój oryginalny z cylindrem 72cm i musiałem przełożyć mojągłowice ze 110 do 72 i okazało sie że to samo tak samo kicha.. po sprawdzaniach i namysłach doszedłem że coś się stało z zaworem ssącym.. nie wiem jak to sie stało ale sie zacisneły koniki (zero luzu aż niedomykał sie zawór) ustawiłem zawór do nie mogłem korka zaworów przykręcić bo jak dokręciłem to korek cisnął na zawór i go otwierał.. wziąłem szlifierke obciąłem końcówke tego (konika? bolca? nie wiem jak sie to nazywa ta sruba co sie reguluje luz zaworowy) i teraz działa ale dlaczego tak nagle to sie stało tak ? wychodzi na to że cały zawór spręzyna reszta wyszła bardziej do góry .. to możliwe?