




[/URL]



było to zaraz jak zacząłem przygodę z ogarem.



ale go dogoniłem na najbliższych światłach i musiał bulić. Na szczęście skończyło na kilku ryskach.
[/URL]
jechałem tak z 30 km/h bo musiałem bo paczke na poczte jechać . jade , jade i nagle wpadłem w koleine motor postawiło bokiem i leże motor poleciał z 10 m dalej a ja w krzaki bo sie normalnie ślizgałem
szybko pobiegłem do ogara , ale na szczęście nic mu sie nie stało
motor zarzuciło i upadek
ale nic sie nie stało
wstałem i znowu jechałem 

najechałem na nie ogar zaczął myszkować po czym była mocna gleba, ogar miał przegiętą kierę, pogięte podnóżki, ma lekko popękane mocowanie plastiku, koło przegięte (nie pogięte tylko przestawione), ja miałem pozdzieraną skórę, wybity bark i nadgarstek 
modó³ wm mugen sport cdti

Ja 1 miałem glebe. Wracałem z przeglądu cała droga ok, jeszcze w serwisie coś wspomnieli ze jest piątek 13 ale mnie to nie ruszuło. Wracając już ostatni zakręt na podwórko, a na asfalcie olej był. Ja niedoświadczony przednim dałem i gleba
Obdarty plastik i podnóżek, lusterko i pogięte mocowanie od tegoż lusterka. Mnie przez trochę noga bolała, ale zaraz przestało 


modó³ wm mugen sport cdti





on na swoim squ przedemną ja na 900-secie za nim
jedziemy... hohoho idzie banda wiejskich lamusów
zaszli nam droge
i mieli pilke bo szli grac mecza chyba... i postawili na srodku i mieli zamiar kopnac, myslelismy ze zejda z drogi ale ni hu ja
i nie zdazylem wychamowac i w jego tylne kolo
i przy okolo 15-20km/h gleba
ja spadlem z ogara
ale ogar stoi
tak ustał ze na stopce dla kierowcy sie oparł
i sie nie wywalił
ja wkurw*** na maxa zdjalem kask
i sie pytam czy wyje*ac mu
zbluzgałem go jak tylko mogłem
i pojechalismy dalej
jesli chodzie o konfrontacje bezposrednia to nas bylo 2 a ich 20 


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości