Witam,mam sąsiada który jest policjantem i nie podoba mu się że jeżdżę na quadzie i motorynce.wczoraj o 19 wieczorem wyczyściłem gaźnik w quadzie odpaliłem,wyregulowałem dałem na max obroty i się przejechałem kawałek po moim podwórku a on się przez okno drze żebym to zgasił bo przyjdzie do mnie i zrobi porządek.Cisza nocna jest dopiero od 22 a on się drze.Na motorynce to samo kiedyś o 18 kumpel przyjechał mi ustawić zapłon to jak ustawił przejechał się kawałek czy wszystko gra a on już żebym to wyłączył.Tata mi mówi żebym się nim nie przejmował i robił co chciał do 22 ale to jest policjant i chyba nie warto z nim zaczynać.Pozostałym moim sąsiadom nic nie przeszkadza że sobie jeżdżę a jemu zawsze. Każdy kto jedzie do mnie na motorze to się patrzy na niego takim zabójczym wzrokiem a kuzyn jak jechał do mnie na skuterku może 30 kmh to go zatrzymał i się udarł zwolnij!!!
A ja jak jadę motorynką to jak jest na drodze to mi nogę wystawia albo się drze.A jak mi tak nogę wystawi albo się drze to co mu powiedzieć? tylko tak żeby dał spokój bo mnie to wkurza.




Bedzie Cie sprawdzal i wszsytko inne zeby tylko udupic z zemsty i zawisci. Taka jest natura ludzka i Ty ani nikt z nas nie poradzi na to 


Bo policjantem nie można go nazwać rób co dalej robiłeś nic ci nie może zrobić 


![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)

[/URL]
