Postautor: Lukas87 » śr 27 cze, 2012
miałem przygodę ale nie na moto tylko samochodem gościu sobie w terenie zabudowanym jechał środkiem drogi (około 100km/h) a ja nie miałem gdzie uciec bo drzewa i uwalił lusterko (swoje tez urwal) mi które później porysowało szybę i dach, negocjacje z gościem trwały godzinę nie przyznawał się do winy nie chciał dać swojej polisy OC do spisania ale w końcu się poddał a wzywanie policji było w tym wypadku bezsensowne bo podobno w takim wypadku obydwaj kierowcy dostawaja mandat bo nie mozna ustalic kto komu urwał