Siema ostatnio padl mi silnik . Okazalo sie ze wal sie rozlecial , cylinder do wymiany , sprzeglo i tam reszta . Wydatek z robocizna wyniosl mnie 430 zł. Dodam ze to byl przerobony silnik z 50 na 110. Wiec jak nowy silnik 110 czy remontowac to ?
Jak cos to mam na wydanie 700 zł.
Ostatnio zmieniony wt 15 kwie, 2014 przez Mati50, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie ma gorzej awaryjnych silników niż 110 wg mojego zdania.. oryginalny 50 potem przerobiony na 72 i to śmiga bez najmniejszych problemów tysiące km bez roboty a 110 potrafiłem dwa razy w tygodniu silnik rozpoławiać bo jak nie karter pękł to skrzynia padła to stuki jakieś sprzęgło przestało działać boże..
Mati50, Ja mam ten silnik na gaźniku z przepustnicą 22mm i wylotem na głowicę 27mm na PZ22 nie wyciśniesz wszystkiego, ładowanie co prawda ma dosyć liche, to wystarczy się przyzwyczaić do włączania świateł dopiero jak się ruszy i aku nie musisz ruszać.
pz 22 to dla tego silnika trochę za mało , minimum musisz mieć 25 mm nie będzie ci sie kręcił do maksylanych obrotów , jak chcesz mieć lepsze ładowanie to musisz przerobić cewkę na niezmasowaną , ja tak mama i prądu mam pod dostatkiem na 2 cewkach
"Prowizorka Trzyma Lata ! "
"nie sztuka jest kupiĂŚ i jeÂździĂŚ "
JeÂśli pomogÂłem, Postaw piwo !
no na aluminiowy ale slyszalem ze ma tulejke zeliwna w srodku .
Mocny on bedzie ten silnik z porownaniem do 110?
Gaznik bede mial pz22 to mam nadzieje ze bedzie jezdzil jakos jak go ustawie dobrze
A jeszcze to jest napewno Lifan go wgl zadnej nakleji ani nic a na ebay pisze na dekielku lifan a tu nie ma . Zeby to jakies chinskie gowno nie bylo ze wsadze do moto odpale i zaraz cos padnie.
Ostatnio zmieniony śr 16 kwie, 2014 przez Mati50, łącznie zmieniany 1 raz.