Po Polsce.
Dużo śmigamy po tamtych terenach, więc znam je doskonale.
Jak Roman na serwisie, to ja na rowerze śmigam.
120 km.
O 13.30 dostałem telefon od kupla, czy chcę jechać nad morze do Gdańska-Brzeźna.
Ja mówię, że ok.
A zamiast do Brzeźna i do domu pojechaliśmy do Sopotu i Gdyni. 14.00 się spotkaliśmy na trasie i ruszyliśmy do Gdańska Głównego. Tam na Plac Zebrań Ludowych i na Miszewskiego skąd na Hallera i prosto do Brzeźna.
Tam wjechaliśmy na bulwar i prosto jechaliśmy do Gdyni. Na sopockim Molo jest tłok więc śmigamy dalej.
Po klifie dojechaliśmy do Redłowa.
Tam do Gdyni Głównej i na sopocki Kamienny Potok. Stamtąd do Gdańska Oliwy, Osowy, Matarnii, Kokoszek, Bysewa do Czapel .
edit: Jadąc do domciu przejeżdżaliśmy przez ulicę po przejeździe dla rowerów. Dawid jechał przede mną. Było zielone światło i jechaliśmy. Z lewej strony facet wymusił pierwszeństwo ale na szczęście nie wjechał w Dawida. Zatrzymał się góra 10 cm. od kolegi. Gdyby Dawid nie podniósł nogi, byłoby po nim, a wylądowałby pod jakąś osobówką. Rowerzyści mają pierwszeństwo i mogą przejeżdżać. A ta osobówka skręcała w prawo, bo miała "strzałkę". Może wyjechać, ale MUSI ustąpić przejazdu rowerzyście. Mało brakowało..
Więc uważajcie!
Pogrubione to dzielnice Gdańska.
Trasa ok. 110-120 km.
Uploaded with ImageShack.us
Początek wyprawy.
Uploaded with ImageShack.us
Tam dojechać na Kępę Redłowską musieliśmy.
Uploaded with ImageShack.us
Tłok na Molo sopockim.
Uploaded with ImageShack.us
Kępa Redłowska
Uploaded with ImageShack.us
Kaszebsku Tableca.
Uploaded with ImageShack.us
Mój i Dawida.
Uploaded with ImageShack.us
Sopot (Bulwar Nadmorski)
Uploaded with ImageShack.us
Miejsce zakończenia wyprawy.








Przydałby mi się GPS 














Ja tam się długich tras nie boję ale tego że się zgubię