GABRiEL, nic dziwnego, że 2.0D ktoś oddaje za pół ceny. jak by cie czekał remont głowicy to też byś tak zrobił. o ile jeszcze te 136 konne wersje sie jako tako trzymają, to te 150 konne to jest porażka. a to, że kosztują po 10tyś to żadna rewelacja, i tak bym tego nie wziął.
a to co podałeś, to ulep niesamowity. rok 2000, przednie lampy polift i zderzak mpak polift, tył zderzak chyba polift a lampy przedlift. lift wszedł w 2001 roku.
i takich właśnie e46 po 10tyś jest mnóstwo, a ludziom sie wydaje, że to super samochody.





. A potem taki czlowiek ktory bierze 2.0d skrecone z 700k na 150 mowi ze po 180k km padla mu turbina i wgl gówno awaryjne sie psuje 
[/center]


). 