No bo tak po prawdzie? Który z was zrobił simkiem chociażby 1000km? Rękę sobie dam uciąć że maksymalnie 3 którzy się tu wypowiadają.
Kastomajzer, mają trochę racji, jeśli nie był tak zadbany jak ten mojego dziadka to może być problematyczny, ale wymiana cylek+tłok, albo zestaw naprawczy gaźnika to nie są kosmiczne pieniądze, a jestem pewien że wyremontowany pojedzie znacznie dłużej niż jakikolwiek chińczyk. No i on jest zawsze coś wart jak chcesz go sprzedać, a patrząc na ruch w sprzedaży opchnąć używanego chińczyka nie tracąc połowy kasy jaką się w niego włożyło jest prawie niemożliwe.
michau_ek, chodziło mi o takie powiedzmy luksusowe wersje




prosta maszyna da CI więcej frajdy niż chinczyk napewno
A przy dojazdach 2,5-3l spali więc nie tak źle
?
Realne to max 80 ![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)

są oczywiscie bandy dzieciaków którym ich simsony śmigają 120 km/h, bo rozwiercili wydech, powiekszyli dysze główną 2x, dodali pare naklejek mocy kawasaki i mocno podgieli siedzenie 

i tata powiedział dość chińskiego gówna obesranego plastikiem koło domu!!! Sprzedaj jak najprędzej tego pizdzichuja i kupujemy Simsona!!!