MZ podobno są niezniszczalne
A co do świateł słabych w JAWAch to bardzo popularny problem 



MZ podobno są niezniszczalne
A co do świateł słabych w JAWAch to bardzo popularny problem 

BarracudaPL pisze:MZ podobno są niezniszczalne
chłopie... silniki mz to już są jak większość simsonów w naszym kraju... padają co chwile... jak 5000km wytrzyma to już otrzymuje miano wyebistego silnika chłopie
jeszcze na stunt psa to się yebuta jeszcze częściej 




Nie mówię o zakatowanych sprzętach i wgl. ale IFA użytkowana z głową będzie chodziła wieki. Obojętnie czy to 50cc czy 250cc. Niemcy robili solidniejsze sprzęty niż nasze WSKi itp. (chociaż one też są twarde) 




Nowe to się psuły Urale a nie MZtki
No i WSKe naprawisz młotkiem i śrubokrętem



to są klasyki, których jest coraz mniej i dla nie których sprawiają więcej przyjemności z jazdy niż chinolami (porównanie ze względu na cenę)

[/URL]

zumico gr 500 pisze:michau_ek, nie nadają sie te motocykle na stunt, ale to że zrobienie nimi 5000 km to jest sukces, to chyba lekka przesada, nie uważasz? Przy normalnym użytkowaniu bez katu można 30-40 tys. km zrobić bez awarii. Nie ma co porównywać ich do współczesnych maszyn w 4t, ale opowiadanie takich bzdur jest śmieszne.



sam z zamkniętymi oczami byłem tylko właścicielem 3 simsonów s51


Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości