n0r3k, dla każdego motocyklisty byłby to wymarzony pogrzeb... eskorta w tłumie motocyklistów którzy prowadzą swe maszyny w cichym pomruku silników i przy wkładaniu trumny odcina...
Ale dla rodziny nie było to takie łatwe... w końcu na motocyklu odszedł ich syn i każdy głos motocykla będzie im przypominał syna i nieszczęście jakie ich spotkało...
trudno jest to słowami opisać... rodzina bardzo to przeżywała jak i wielu motocyklistów z podkarpacia...
A jeszcze ostatnio wysyłał mi link do piosenki o św pamięci bocianie który w wypadku motocyklowym 22.07.12r stracił swe życie i jak malina to przeżył... teraz on sam odszedł na te niebiańskie autostrady
Lunatyk^, Tak byłem i nie żałuję...
Nie mam chyba nic zbytnio do powiedzenia... Nie wiem jak obrać moje uczucia i myśli w odpowiednie słowa...
Niech spoczywa w pokoju wiecznym... Amen!!!
[*]