Siema, jestem posiadaczem mega zjebanego ogara . . od zawsze nie trzymał wolnych obrotów, zmieniłem w nim 1000km zestaw na 72cc gaźnik był ustawiony chyba dobrze, świeca była taka bialutka i trzymał obroty przez jedyne 100km taki podjarany byłem i już myślałem że będzie działał a tu du** .. teraz jest tak, świeca cały czas okopcona lewusa nie łapie, zawory regulowane gaźnik czyszczony regulowana przepustnica, iglica i sam gaźnik, nic nie pomaga zmieniany filtr powietrza miałem stożek zmieniłem na puszke, problem polega na tym że jak jest zimny lub lekko cieply tzn. tak przez 5 km jazdy trzyma wolne obroty a potem jak sie rozgrzeje to pochodzi chwilę i gaśnie sam z siebie, nie mam siły do tego motoru, zawsze musi sie jebać, kumple jeżdżą km biją a ja siedze w chacie i kręce śrubką w gaźniku . . prosze was pomóżcie .. gaźnik regulowany na 1000000000000000000 sposobów
daje piwa i pomógł, a tego użytkownika który da pomysł i moto będzie dobrze chodzić, to pojade do niego i będę całował go po stopach !





gaźnik dmuchałem ze wszystkich stron rozkręcałem pływak wszystkie dysze , zakamarki itp . 
[/URL]

