Rometa dziś naprawiłem, nawet się przejechałem i tutaj z miejsca chce podziękować adrolowi który jest ojcem mojego sukcesu... dziś wymieniłem uszczelki pod cylindrem i głowicą i okazało sie ze dalej ciecze... po paru kur... które wydobyły się z moich ust spojrzałem na silnik dokładne oględziny, okazało się że to jednak uszczelka sprzęgła Wymieniłem, gaźnik, ssanie j*b i w droge
Siema, dzis składałem silnik, i nie dokręciłem tej śrubki w na cylindrze co trzyma tą rolke co napina łańcuszek rozrządu.Odkręciła się ona i ta rolka spadła tam w dół.Teraz kapke słychać łancuszek. Czy mam znowu wyjmować silnik i zdejmować cylinder i ustawić tą rolke tam gdzie powinna być ? czy mozna tak jeździć ?