Outer pisze:No byłem posiadaczem 2 sprzętów z am6(dt 50 2007 rok w wersji mbk supermoto i tzr 50) i jeżeli się mylę, to powiedz mi coś o spalaniu(absurd), awaryjności(jeszcze większy absurd, mało jest ludzi, co zrobili jakikolwiek sensowny przebieg bez remoncika na śniadanie "e tam zatarł się"), elastyczności(nie do normalnej jazdy), skrzyni biegów(zgalarciała, idiotycznie zrobiona, wadliwa z luzem między 5 a 6-tragikomedia) i dźwięku(po trasie 100 km łeb pęka i się całym śmierdzi). Więc jeżeli nie wiem co mówię, to mnie nakieruj na odpowiednie tory twoim ogromnym doświadczeniem z tym stfu silnikiem.Wolę jeździć JUŻ 110 ccm, bo wiadomo, że padnie to się za grosze to naprawi, pali 2,5x mniej i ciągnie średnio w całym swoim okresie obrotów dobre 2x lepiej, w am6 niekoniecznie ani koszt naprawy, ani spalanie . A w ogóle to jest taka śmieszna sytuacja, że 3/4 tzrkowiczów, którzy naśmiewają się z chinoli jeździ na cylkach stricte chińskie gówno(do fmb się takie gówno z plasteliny nawet nie umywa) bo ile można ten silnik naprawiać.
![]()
Weź człowieku znowu nie zaczynaj. Kupiłeś jakieś padła i teraz napieprzasz na wszystkie 2t. Mówisz o zacieraniu. Hmm ja już 2,5k przejeździłem i kompresja praktycznie nie spadła. Kolegi moto ma 8000 przejechane i ma 8 barów a ciśnie aż miło. Co do dźwięku to pozostawiłbym to kwestii gustu bo każdy lubi co innego, a głośne wcale te motory nie są. Szczególnie tzr na serii jest bardzo cicha, porównywalna do mojego ogara na seryjnym wydechu. Spalanie na serii 50 wynosi 3.5 no jak sie non stop katuje to 4.5 wciągnie ale to są wieczorne wariactwa po wsi
Skrzynia biegów to słyszałem że w am6 się sypią ale w silnikach derbi są wytrzymalsze skrzynie z tego co wszędzie piszą. Ja powiem tylko tyle że trzeba sie do niej przyzwyczaić po przesiadce z chińczyka. A co do elastyczności to niestety urok 2-suwa. Ale ja na przykłąd lubie to że nic sie nie dzieje a nagle wyrywa łąpy
Jazda nim nie jest po prostu nudna.
A co do tematu przekałdki am6 do chińczyka to bez sensu bo reszta chinola i tak zostanie. Ja do nich nic nie mam bo ogar jeździł bezawaryjnie i nigdy nie zawiódł, ale według mnie lepiej kupić 125. A jeśli nie chcesz to ja bym sprzedał to co masz i kupił normalne markowe moto a nie takie przekładki. Pomyśl też że kiedyś to będziesz musiał sprzedać i marne szanse że sprzedasz takiego skłądaka a markowca bez problemu sprzedaż i nie stracisz dużo. I wbrew pozorom markowe motory nie są drogie jak się mówi.



Wolę jeździć JUŻ 110 ccm, bo wiadomo, że padnie to się za grosze to naprawi, pali 2,5x mniej i ciągnie średnio w całym swoim okresie obrotów dobre 2x lepiej, w am6 niekoniecznie ani koszt naprawy, ani spalanie . A w ogóle to jest taka śmieszna sytuacja, że 3/4 tzrkowiczów, którzy naśmiewają się z chinoli jeździ na cylkach stricte chińskie gówno(do fmb się takie gówno z plasteliny nawet nie umywa) bo ile można ten silnik naprawiać.



No bo ja jak mam ochotę pojeździć 125 w 2t to nie jeżdżę 600cc a jak mam ochotę jeździć 600cc to jeżdżę 600cc.


bo go nie lubię.