dzikilopez pisze:Zadam takie pytanie, co za różnica czy pompuję na 10 metrów pionowo czy po skosie. Wysokość słupa ta sama. Więc jeden grzyb jak to się podłączy, a dwa pompa oleju jest zębata i da sobie rade.
10m wysokości przy ukośnym przewodzie da sumę długości przewodu ponad 10m (twierdzenie pitagirasa). Chyba, że 10m to długość przewodu.
Otóż przy ukośnym przewodzie, część siły grawitacji (Fg= M*G) będzie kompensować siła reakcji podłoża (N=M*G*sinL)
Wraz z zwiększającym się kątem pochylenia L siła normalna będzie rosła (bo sin(0 st.) = 0 a sin (90st)=1) przypadku poziomego przewodu (kąt pochylenia 90st) siła grawitacji zrówna się z siłą ciężkości.
Poza tym mechanika płynów mówi o oporach przepłwu. A te w dużym uproszczeniu dla przewodu są kilkakrotnie mniejsze jak dla 180* kolanek jakie znajdują się w chłodnicy oleju i jest ich kilka.
Poza tym olej ma dużo większą lepkość kinematyczna niż woda. W grę wchodzą oczywiście przepływy uwarstwione, laminarne.
Wiem, że trudno wam to sobie wyobrazić ale podam wam banalny przykład, może wam to zobrazuje sprawę.
Spróbuj przetoczyć kamień po płaskim podłożu a spróbuj wtoczyć go pod górę. Przy wtaczaniu pod górę przeszkadza nam siła grawitacji. Tak samo przy tłoczeniu oleju w górę. Dodajmy do tego spore opory przepływu w chłodnicy.
Jeżeli w chłodnicy olej będzie spływał to pomoże siła grawitacji.
Jeżeli będzie tłoczony, to siła grawitacji będzie przeszkadzać.
Na koniec dodam, że możecie sobie zakładać to jak chcecie i mnie to nie interesuje, ale nie mówcie, że nie ma to żadnego wpływu.
Pompa nie wytrze się, ale wydajność układu zmaleje.