Pod kątem +- 45*, mniej więcej w miejscu gdzie umiejscowiony jest zawirowywacz spalin
Ale dzisiaj tak posiedziałem przy tym dłużej i stwierdziłem, że trzeba będzie albo dobrze wygiąć obecne kolanko, albo zrobić nowe. Ale problemu raczej nie będzie, bo zrobi mi to taty znajomy, ekspert w sprawie wyginania i spawania
___________________________
No więc stało się...
Kominy zostały połączone. Ale dzisiaj tylko heftnięte gdyż, ponieważ, że, albowiem zabrakło elektrod, a mój tata powietrzem spawać nie potrafi
Także tego, fotek nie mam, jutro będzie zrobione na cycuś glancuś i fotka będzie, filmik być może też
Dla ciekawskich, tłumik został przyspawany pod kątem 90* z tymże do tłumika właściwego została wspawana blaszka regulująca "rozchód" spalin równomiernie na oba tłumiki.
I pytanko. Ponieważ mój tatuś spawał elektrodami, to za pięknie to nie wygląda (mój tata to nie spawacz z zawodu, więc i spawy nie są perfekcyjne) i chyba raczej tego nie wypoleruję, to jak myślicie, dobrze wyglądałyby kolanka owinięte białym bandażem?
Bo się zastanawiam, polerować, czy owijać. Wolałbym wypolerować, bo bezbarwny żaroodporny mam, to wypoleruję tyle o ile, psiknę i spokój, a wypier*alać 4 dyszki na bandaż to trochę przesada jak na piździka.
Dzisiaj również segregowałem złom i znalazłem blachę nierdzewną, więc wziąłem, uciąłem, przyszlifowałem i zrobiłem daszek na lampę. Ale nie miałem ze sobą telefonu a nie chciało mi się iść do domu. jutro postaram się cyknąć
