jak zobaczyłem ją w świetle dziennym to przypomniało mi się, że to jest ta buda którą chciałem, jaram sie nieziemsko
znalazłem jakiś kabelek luźny, dotknąłem nim masy i okazało się, że znalazłem czujnik luzu
co do stanu silnika, to na 1 nie umiem go przepchać, na 2 ledwo ledwo, na 3 już idzie wiec jest dla niego nadzieja (kompresja) oczywiście wszystko okaże się po pomiarze manometrem.. w gaźniku nie mam mechanizmu ssania... teraz żałuje, że identyczny gaźnik z mojej nsrki oddałem za 50 zł
nowe fotki niżej, niestety wyleciał ten nieziemski tuning w postaci pasków z białej izolacyjnej ale spokojnie, zrobie sobie nowe
