D ja bym nie wytrzymał :X




m4niek pisze:Ładnie wyczyszczony on chyba nigdy błłota na ślepia nie widział
Przejrzyj poprzednie strony.
Ale polne drogi dały się we znaki, co jest przedstawione na 2 zdjęciach.



---> http://www.polskajazda.pl/Motocykle/Kin ... -50/122739
[ Kliknij w miniaturkę, aby powiększyć ]







Później pójdę zmienić
BeNeK pisze:od razu wzmocnij stopkę nim ci trzaśnie




Nabijaj km bo widzę że cieniutko z przebiegiem
Szerokości 

Kiedyś musiał być ten pierwszy raz
Wypadło na dzisiaj. Wczoraj przejażdżka 17,1 km bez zatrzymywania. Wyczyszczony, plakiem plastiki zrobiłem, na święcenie w kościele przygotowany. Jadę do kościoła, suchutko, słońce świeci. Wychodzę z kościoła po 12:00, ogar cały mokry. Poświęciłem, dostałem kółko ze św. Krzysztofem w środku, jadę do domu. Deszcz pada. Z otwartą szybką w kasku leci w oczy, zamknąłem, trochę mniejsza widoczność z kroplami, ale drogę widziałem...
30km/h po mokrej polnej drodze, zakręt w lewo, dwie dziury. Myślę sobie "ominę z prawej przy trawie".
Na drodze nikogo nie słychać. Ze mną nie jest źle. Podchodzę do ogarka.
Tylne koło się kręci, podnóżka wbita w ziemię, lewe lusterko w błocie, prawe lusterko, nie wiem dlaczego, poluzowało się, lekko naciśnięta klamka sprzęgła, silnik chodzi, wcisnąłem sprzęgło, ale chyba za mało, bo po postawieniu na koła silnik zgasł. Nic nie cieknie. Poszukałem N, wajcha się chyba nie wygięła, bo biegi wchodziły. Pomyślałem o ogarze Alp3na, że go na lewo ściąga. Zaczynam prowadzić, normalnie się kula. Do domu niedaleko, bałem się już go odpalać, ręce mi się trzęsły, pół spodni i bluzki w błocie. Dopchałem na podwórko, wjechałem za bramę, usiadłem na ogim i aż smutno było, taki ładny łogier był. Zobaczyłem, że mi krew z ręki leci. Po 4h rozbolała dopiero. Jakby spuchła, ale chyba mi się wydaje... Po w prowadzeniu do garażu nic więcej już nie znalazłem zepsutego poza krzywą podnóżką i przemieszczonym plastikiem na kierownicy, który teraz lekko blokuje klamki. Robiąc zdjęcia zauważyłem, że podnóżka blokuje ruch wajchy biegów.
plastik blokuje hamulec...
... i sprzęgło
wygięła się podnóżka...
...aż wajchę blokuje
A ten kask na pustym łbie uratował mi zapewne zęby...
... a na 100% skórę na brodzie



czarkoski1997 pisze:Szkoda ogarka.A z tą podnóżką to spróbuj młotkiem odgiąć ją.



ja myślałem że porządny szlif był a tu trochę błota tylko xd
tak z doświadczenia ci powiem


Był dobrze pokropiony (oblany) mam układy u księdza.
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości