Witam!
Mam problem ze swoim motorkiem.
jechałem kiedys bzykiem i po zmiannie biegów poprostu przestał ze tak powiem"ciągnąc", nie zgasł.. doprowadziłem go do garazu postawiłem na stópki, odpaliłem, wrzuciłem jedynke i kolo ledwo co sie kręciło mozna było je zatrzymac ręką.zdjełem kape od zębatki zdawczej i na kazdym biegu mozna ją swobodnie obkręcac, w jednym miejscu zębatka troche jakby łapała.. dodam ze słychac jak cos by chrobotało w srodku.. Co to moze byc? mysle ze uszkodzony wałek zdawczy.. co o tym myślicie? droga była by wymiana?
Z góry dzięki za odpowiedz.
Pozdrawiam!
PS:
Zapomniałem silnik 139fmb









