heh nice
Też jeździłem ale przedwczoraj i były jeszcze 3 czarne pasy na jezdni ale dziś już sobie odpuściłem bo lód jak cholera i ciężko na nogach się utrzymać i wg jak jechałem do kościoła dziś cinkolem 1km to myślałem że mnie szlak trafi 30km/h licznikowe i auto chce do rowu xd
Jedynie główna trochę czarna reszta wszystko białe
A żeby pojeździć motorem tak po śniegu po polach to też nie mam za bardzo jak bo po 1 nie mam jak wyjechać z garażu jak stoi auto bo moto grzeje się w piwnicy więc w odcinku yyy 50cm nie skręcę o 90*
a po 2 wczoraj nie było auta to musiałem wrzucić bieg zejść i go pchać żeby na tych oponach wyjechał pod małą góreczkę z garażu
ale nie no spoko ogarek niech ci służy
a co do felg to zapierdziel je olejem i np wahacz itd i idziesz w śnieg jak burza a później śnieg sam sobie topnieje i się nie przejmujesz rdzą

ja tak robiłem i na felgach ani kropeczki nalotu nie miałem
