Wybór padł na WueSKę, bo pali, jeździ, świeci i trąbi (o tym dalej)
Kiedyś, kiedyś, ale to bardzo kiedyś kupiłem ją w sumie jako pojazd zastępczy... zepsuła się po 2 dniach i stała. Po jakimś czasie tata dał ją do mechanika, bo ja jeszcze mało kapowałem i jeździła.... kilka dni...
Potem nauczyłem się sam, robiłem ją (i robię dalej
)
W sumie, to już wszystko działa. Kiedy bym nie zaszedł, to pali z "półobrotu" kopniaka i jeździ-po prostu.
jak sam ją zrobiłem, to jeszcze nigdy mnie nie zawiodła w przeciwieństwie do tego czegoś na co dzień
Prędkość zabójcza nie jest. Na oko nie szybciej niż 60km/h. Na zabytek wystarczy.
Chyba by było na tyle. Jak macie jakieś pytania, to chętnie odpowiem
Kiedyś
I teraz


[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=jOraJY0DA8c&feature=mfu_in_order&list=UL[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=woG-L504Htc&feature=mfu_in_order&list=UL[/youtube]
[youtube]http://www.youtube.com/watch?v=Zbv32_sO5pA&feature=mfu_in_order&list=UL[/youtube]
Reszty opisywać nie będę, bo pewnie ma mnie dość połowa internetowych for o zabytkach
, a dla tych, co mnie nie znają, to tak skromnie dam link do całego tabunu kucyków
http://motoalbum.pl/uzytkownik/4026/pojazdy















