Witam.
Jak wszystkim wiadomo, elektryka w ogarze pozostawia wiele do życzenia. Ja i tak miałem szczęście, ponieważ przy dobrym traktowaniu akumulatora padł dopiero po 3 latach. No i teraz problem, nigdzie u mnie w mieście ani nawet w warszawie nie mogą znaleźć akumulatora takiego jak u mnie, ale tym się nie dziwię, problem jest w tym, że nigdzie nie mogę dostać akumulatora o zbliżonych rozmiarach tak żeby się zmieścił w te miejsce na akumulator. Za każdym razem akumulator 12v i 7ah jest zbyt duży i nie zmieści się w te miejsce ogarku. A wy jakie macie akumulatory, jak załatwiliście sprawę po awarii pierwszego akumulatora ?
Pozdrawiam.



!
Założyłem oddzielny temat do mojego aku więc jak coś to mój też obserwuj. Podałem też wymiary czego Ty nie zrobiłeś