dziś podczas jazdy a w sumie ze startu na skrzyżowaniu przy wrzucaniu z 1 na 2 jak by się załączył luz nie jechałem do przodu ale po próbach wrzucenia jakiego kolwiek biegu udalo mi się wrzucić 1 albo 2 ale cudem podczas jazdy sprzęgło raczej nie pracowało bo przy wolnych obrotach podczas zjazdu do domu nie mogłem wrzucić mniejszych biegów zrobiłem to praktycznie na siłe pod domem sprzęgło łapało ale słabo i ciągną do przodu raz działało raz nie obejrzałem czy wszystko chodzi pod klapą sprzęgła i jest ok wszystko to co jest do regulacji jest prawie max wkręcone/naciągnięte czy sprzęgło padło ?
dodam że podczas jazdy i na jałowym przy wyższych obrotach słychać taki metaliczny dzwięk uderzania jak by coś poluzowane było
kosz sprzęgłowy jako takich luzów nie ma ale coś tam chodzi góra dół help





