Jakiś czas temu poruszałem już ten problem, jednak nadal nie daje mi spokoju...
Mam silnik 110 z głowicą 72 (po ostatnim nieprzyjemnym wypadku) całkowicie wyrwały mi się szpilki od wydechu co sprawia, że muszę ją wymienić...
Na głowicy 72 silnik pracuje elegancko. Jak zakładam mu 110 to ma problem na większych obrotach (powyżej 5k - przerywa i jakby nie mógł). Regulacja gaźnika nie daje rezultatu, zawory ustawione.
Szukając przyczyny zastanawiam się czy to nie czasem ten dekompresator (blaszka przy konikach zaworowych+kształtka na wałku). Przyjrzałem się bliżej też samym konikom zaworowym i widzę, że jakby cały czas wydechowy jest podniesiony właśnie przez tę dodatkową kształtkę.
Chciałem dać wałek rozrządu z głowicy 72 ale okazał się za krótki
Już się zastanawiałem czy czasem nie oszlifować konika żeby mi nie dotykał tej kształtki dodatkowej ale zapytam Was o radę
W sumie trochę szkoda bo kupiłem nową głowicę a teraz leży...




