skoda41 pisze:mycie nie ma sensu bo i tak zaraz brudny będzie bo jest błoto
A dupę po co podcierasz?
Sorka, ale dla mnie zima, nie zima, błoto nie błoto, moto musi być czyste i choćby było -40 to wezmę wiadro z ciepłą woda i umyję go, co z tego, że wyjadę na drogę i będzie znów uj***ny, ale mam świadomość, że wyjadę czystym moto, a weź potem na wiosnę zmywaj zaschniętą 10-centymetrową warstwę błota z silnika xD
W zeszłą zimę, to chociaż co tydzień na myjnię jeździłem






.


widziałem na youtubie filmik z przyspieszenia to jak na 125, to du** jakoś nie urywa.
.Takie motorki to loteria ,jeden chińczyk mógł się postarać a drugi nie ,zależy ile ryżu dostał (Mówię tutaj o łamaniu się ram itp oraz silniku ,oczywiście też wpływ ma użytkowanie ).Wszystko może się złamać Pro,Neken,ogar,gb czy łoś i jeżeli jest wadliwa sztuka to tak będzie ,ale jest ich strasznie mało.