Dziś do garażu zawitało nowe moto, SHL M11W, 1968r

Jak widać moto w połowie niekompletne, stało dobre 30lat nie ruszane, i tutaj nie oszukuję

Postawione w stodole, koła zabrane do jakiegoś wózka na śmieci itp, błotnik tył nie wiadomo gdzie, tak samo jak lampa, ori zawieszenie przednie, siedzenie i dużo innych części. Silnik ponoć na chodzie, jest to W-2A "Wiatr", 174ccm, 12KM. Zawiecha przód od Junaka, tak samo błotnik tył, zegary "duży fiat". Lampa nie wiem jaka, samoróbka

Moto będę rozkładał na części i składał w stronę oryginału. Sądząc po jego stanie to zajmie mi to "w ch**" czasu, głównie dlatego, że pieniądze nie rosną na drzewach
