Romet jak romet, na razie żadnych modyfikacji nie ma. Ponieważ nie mam pomysłu na niego.
Kupiłem go od starszej kobiety(około 70 lat) z przebiegiem 4 tysięcy.
Mam go niecałe dwa tygodnie i już nastukane 4800 . Może napiszę najpierw co mnie w nim irytuje.
-Pali mi żarówki
-Biegi czasami wyskakują
-Ciągnące sprzęgło
-Wibracje przy 50km/h po przekroczeniu jest w miare ok.
-Piszczy chamulec..
Teraz zalety
-Mało pali
-Fajnie się zbiera jak na 50ccm w 4t licznikowe 70 osiąga (podobno zablokowany)
-Wygodny
-Regulowane zawieszenie tylne
-Fajnie lata po winklach
i coś by tam się jeszcze znalazło.
Przed tem posiadałem kingwaya nakeda, yamahe bws, i wiele innych zbyt wiele pisać.
Ale po przesiadce z yamahay bws 70ccm brakuje mi mocy na starcie;p...Ale niestety sprzedałem ją, bo za dużo paliła, i zacierała się. Mam pecha do 2 sowego padła;p
Podsumując: Romecik fajny, oszczędny i wygodny na długie trasy. W zakręty w chodzi jak przyklejony. Jak na razie jestem zadowolony z tego sprzętu. Choć wiem że co chińskie nie trwa wiecznie
Fotka: Na razie tylko jedna. Ale jak będziecie chcieli więcej jutro zrobie..












![;]](https://forum.moto-4t.pl/images/smilies/krzywy.gif)
