• Administrator
  •  

    Pomóż nam utrzymać forum i wyłącz blokowanie reklam <moto>
     

Uszczelka MLS

Masz jakiś problem ze swoją maszyną? Pisz a my postaramy się pomóc
wajs
Specjalista
Specjalista
Posty: 183
Rejestracja: wt 03 lip, 2012
Lokalizacja: Olszyna

Uszczelka MLS

Postautor: wajs » wt 23 lip, 2013

Panowie, proszę o pomoc w sprawie tej uszczelki MLS, bo jakoś sobie nie radzę z tym.
Chodzi mi o gumowe uszczelki olejowe cylindra (na rys 1,3,4) i tulejkę metalową z grzybkiem (na rys 2).

Obrazek

Z uszczelką olejową 3 i 4 nie ma problemu, w cylindrze jest wgłębienie i tam one ładnie się chowają,
natomiast jest problem z uszczelką olejową 1 i tulejką z grzybkiem 2, tam już nie ma żadnego wgłębienia, uszczelka olejowa i tulejka z grzybkiem jest dużo grubsza od samej uszczelki MLS.
Pisałem do adrol-a jak to ma być, to mi odpisał, żeby dać tylko tulejkę z grzybkiem (rys2), bez uszczelki gumowej (rys 1).
Teraz rodzi się pytanie, jak włożyć tą tulejkę, są dwie możliwości:
1:
cylinder -> tulejka z grzybkiem-> uszczelka mls (uszczelka mls nakrywa tulejkę, bo uszczelka MLS ma mniejszy otwór od grzybka tulejki)
2:
cylinder -> uszczelka mls -> tulejka z grzybkiem (tulejka przechodzi przez uszczelkę MLS, ale grzybek tulejki jest na wierzchu uszczelki MLS)

Parę osób z forum zakładało te uszczelki MLS, jak rozwiązaliście ten problem?
Ostatnio zmieniony śr 14 sie, 2013 przez wajs, łącznie zmieniany 2 razy.


Awatar użytkownika
Billy Corgan
Specjalista
Specjalista
Posty: 240
Rejestracja: wt 10 sty, 2012
Lokalizacja: Centrum
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Uszczelka MLS

Postautor: Billy Corgan » wt 23 lip, 2013

Przechodziłem przez dokładnie to samo i tej uszczelki z grzybkiem nie dajesz wcale (bo i po co - to nie klingieryt gruby na 1mm tylko wiele warstw cienkiej blachy (MLS) które spełnia dokładnie tą samą funkcję co ten grzybek).
Więc uszczelkę olewasz tylko pilnuj żeby tłok nie nap*eprzał o zawory bo zrobi się z tego duży remont (tak jak u mnie). Przed odpaleniem zrób testy z cyną tj. wsadź przez otwór od świecy, zakręć wałem i ogarnij na jaką odległość zawory znajdują się od tłoka.
Oryg. uszczelka 1mm MLS 0.25 więc może też być problem z hałasującym łańcuszkiem rozrządu - ale to zależy od stopnia jego zużycia. W razie czego dajesz twardszą sprężynę w napinaczu, ewentualnie coś podkładasz żeby była bardziej napięta (ale to tylko półśrodek przed wymianą łańcuszka).
Do tego wszystkiego przy MLS opóźni Ci się rozrząd :) ale tylko troszkę więc nie ma strachu.
Ostatnio zmieniony wt 23 lip, 2013 przez Billy Corgan, łącznie zmieniany 1 raz.

wajs
Specjalista
Specjalista
Posty: 183
Rejestracja: wt 03 lip, 2012
Lokalizacja: Olszyna

Re: Uszczelka MLS

Postautor: wajs » ndz 28 lip, 2013

Żeby temat tak niedokończony nie wisiał, napiszę co z tego wyszło.

Po dalszych konsultacjach z adrol-em wyszło,
że jeśli ktoś daje tą tulejkę z grzybkiem (na rys. 2) powinno być tak:
cylinder -> uszczelka mls -> tulejka z grzybkiem (tulejka przechodzi przez uszczelkę MLS, ale grzybek tulejki jest na wierzchu uszczelki MLS, będzie przylegał bezpośrednio do głowicy).
O-ring'a olejowego (na rys. 1) wcale nie dawać.
Później adrol przyznał, że w praktyce o-ring'a (na rys. 1) i tulejki z grzybkiem (na rys. 2) przy uszczelce MLS nie zakłada i wszystko działa jak należy.


U mnie z tą uszczelką MLS, to w ogóle zaczęły dziać się szopki (z mojej winy i braku doświadczenia), zakładałem bez o-ring'a (na rys. 1) i tulejki z grzybkiem (na rys. 2)

Jak ją założyłem pierwszy raz, to nie miałem nowej uszczelki pod cylinder, więc posmarowałem tam tylko sylikonem, złożyłem, i tłok pięknie napieprzał o głowicę, delikatnie, ale napieprzał. Wyjazd do sklepu po nową uszczelkę pod cylinder.
Rozkręcanie, skręcanie na nowych uszczelkach, wszystko git, jazda do pracy 25 km,
zerkam pod spód, kapie olej, po ostygnięciu silnika, delikatne dokręcanie na szpilkach. Powrót do domu, zerkam pod spód, dalej wisi kropelka oleju, no to po ostygnięciu silnika dalsze delikatne dokręcanie głowicy i... j*b, prawa dolna nakrętka (patrząc od przodu do tyłu) przekręciła się, odkręcam nakrętkę, gwint na szpilce poszedł. Myślałem, że ch** mnie strzeli na miejscu. Ale nic bywa, wyjazd do sklepu po nowe szpilki.
Rozkręcanie, skręcanie na nowych uszczelkach, szpilkach, próbne odpalenie, wszystko cacy, jazda do pracy 25 km, zerkam pod spód, jest lepiej tylko delikatnie się poci, powycierałem szmatką, nic więcej nie ruszam, powrót do domu, zerkam, nadal się poci, nie no, trzeba lekko dokręcić, kręcę... j*b, wyrwało szpilkę z karteru. Szał, biała gorączka, bluzgi, skakanie, turlanie się, wszystko jednocześnie. Na koniec kop w ogara i pójście spać.
Jak leżałem w łóżku, trochę ochłonąłem, snułem plany co z tym teraz zrobić, nowy karter, gwintować, czy... i tak obudziłem się dziś.
7:00 Google, jak opanować sztukę gwintowania w 5 minut? Są wyniki, już wszystko wiem.
7:15 Telefony do znajomych.
8:00 Mam, gwintownik 8, wiertło 6,8, wiertło 8,2, pręt gwintowany 8 1 metr, klej dwuskładnikowy do gwintów (już ku*** się nie wyrwiesz).
9:00 Rozpoczęcie prac.
...
pomalutku, planeta grzeje, daje wycisk.
...
14:00 Zakończenie prac.
Próbne odpalenie, próbna przejażdżka, nic nie kapie, nic się nie poci.
Wyjazd do pracy (nocka) 25 km, zerkam pod spód, dalej nic nie kapie, nic się nie poci, uff.
Mam nadzieje, że już tak zostanie i nie będę musiał już tego przez dłuuuuuugi czas dotykać.


Sorki, że tak się rozpisałem z tym smuceniem, ale właśnie siedzę na tej nocce i się troszkę nudzę.



Wróć do „Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości


Created by Matti from StylesFactory.pl modified by Moto-4t
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Xmas © PhpBB3 BBCodes
modified by Prelude
©2010-2021 Moto-4t.pl

 

 

cron