Tu masz poradnik, dokręcałem to co w poradniku podane
http://forum.moto-4t.pl/viewtopic.php?t=6005&start=0
EDIT:
Dzisiaj rozkręciłem ponownie prawą stronę silnika, a szczęście okazało się, że gwint na tym chu**stwie jest cały, ale i tak wkleiłem go na Poxipol
Później miał przyjechać kumpel, żeby przełożyć cewki do mojej podstawki i sprawdzić czy śmiga, biorę śrubokręt do ręki, odkręcam śrubkę , pyk, poszło lekko, jedziem drugą, następna poszła lekko, no nic. Ale patrze, kuźwa, coś krótkie są, spojrzałem na podstawkę i znalazłem resztę śrubek. Nie wiem, czy były wklejone czy co, ale wiem, że nowy iskrownik to jest mus.
Wieczorem zamawiam, więc lajt, ale jak przyjdzie i wszystko będzie ok, to biada sprzedającemu, już mu współczuję rozmowy z moim tatą
Także nawet oleju do silnika nie zalewałem, bo jak wyjmę iskrownik to wszystko wylata - syzyfowa praca.
Przykręciłem dekiel i umyłem Kinię, co by brudna nie stała
Podsumowując - do końca tygodnia Kinga stoi, potem tydzień jazdy, 2 tygodnie będzie stała, 2 tygodnie jazdy i 3 tygodnie znów będzie stała, czyli w wakacje może miesiąc pojeżdżę, bo pierw kolonie, potem żniwa, a po żniwach rozkręcamy Kinię i poprawiamy fabrykę
No to kilka fotek
Komentujcie
