Już dobrze nie pamiętam, ale jak odlutujesz potencjometr , będziesz go trzymał "pokrętłem" Do góry, i nóżkami do siebie, to bodajże wykorzystujesz dwie z trzech nóżek...Chyba

Musiał bym w auto zerknąć

Z tego co pamietam to pod lewą dajesz zasilanie (czyli w twoim przypadku pozycję) , a pod środkową wyjście ( Na pasek LED od pozycji) i już możesz regulować moc pozycji, i do tego punktu jestem pewny że zadziała. Ewentualnie zbadać o ile obniżyłeś napięcie potencjometrem, obliczyć do tego odpowiedni opornik i zastąpić potencjometr tym opornikiem. Zaletą jest mały rozmiar opornika. Można go wkomponować w instalację pod koszulką termokurczliwa i nikt sie nie pokuma że coś takiego tam jest. Ale w tym dobraniu opornika to ci niestety nie pomogę.
Dalej, to wymyślam na bieżąco:
Za potencjometrem, czyli na kablu między potencjometrem a ledami dopinasz się z plusem od stopu, więc po naciśnięciu stopu na listwę LED trafia większe napięcie i natężenie prądu, niż to po potencjometrze i ledy świeca mocniej. W tym rozwiazaniu masz jedna listwę, która świeci słabiej na pozycjii i mocniej na STOPie
A jeśli chodzi o to, jak ja bym to zrobił...
Stop Miał by swoja osobną listwę, i pozycje osobną listwę LED. Pozycje osłabił bym, w ten sposób jak napisałem wyżej, A stop miał by pełne zasilanie. Plus z stopu połączył bym z plusem od pozycjii za pomocą diody półprzewodnikowej ( Swoisty "zawór zwrotny" , tyle że do prądu

diodą połprzewodnikową ( kosztuje dosłownie grosze), dzieki czemu pozycje świeciły by słabiej, ale prąd nie przechodzi na ledy odpowiedzialne za STOP. W momencie naciśnięciu STOPu zapala się pasek odpowiedzialny za STOP, a pasek od pozycjii świeci mocniej, więc mamy dużą widoczność stopu, co jest ważne
