• Administrator
  •  

    Pomóż nam utrzymać forum i wyłącz blokowanie reklam <moto>
     

Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Masz jakiś problem ze swoją maszyną? Pisz a my postaramy się pomóc
dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Witam wszystkich,

Postanowiłem zalogować się na forum i zaczerpnąć porady odnośnie mojego sprzętu, nim to jednak zrobię opiszę swoją sytuację problemową krok po kroku - bez dramaturgii którą przeżywam...

Kupiłem kilka dni temu motorower. Po odjeździe z salonu, jako jego szczęśliwy posiadacz zostałem niemile rozczarowany 8 km od niego, kiedy to przy próbie redukcji okazało się, iż nie ma już śruby od dźwigni zmiany biegów. Kilkaset metrów pchania pod górkę po błocie i resztkach śniegu... Telefon do salonu, pan już nie taki miły jak w chwili płacenia za sprzęt... Po godzinie zjawił się serwis. Myślę jadę jest ok.

Nie jest.

Przez pierwsze 30km jazdy jechałem niesamowicie ostrożnie, zresztą przez miasto co skutkowało częstym staniem na światłach, zmianami obrotów. Co 10 km pół godziny postoju do ostygnięcia. Później zagrzanie silnika i dalsza jazda. Moto działa idealnie.

Dotarłem do domu. Następny dzień i dalsza jazda. Wszystko działa, nadal przystanki co 10km. Kolejny dzień na liczniku 86 i nagle moto zaczyna szarpać mi na 3... dławi się. Robię awaryjny postój. Próba odpalenia z rozrusznika - nie odpowiada rozrusznik kręci ale zapłonu brak. Myślę wspaniale - już go zatarłem. Do domu jak zwykle droga daleka więc pcham. Tak po pół godziny myślę spróbuję z kopa czy cylinder stoi... O dziwo moto pali!!! Jadę... jeszcze spokojniej niż zwykle. Tymczasem czuję spadek mocy i takie dziwne zachowanie w okolicach 3,5 a 4k obrotów. Szarpie dławi, dusi. Chwila przytrzymania sprzęgła mu pomaga i można jechać dalej, na prostej nie ma problemów ale pod górę to masakra... Na postoju widzę, że nie wychodzi mi ponad 6k obrotów i też się dusi. Dodatkowo dzisiaj zaczął palić olej - dym jeszcze nie tak wyraźny jak z 2T ale nie jest dobrze.

A więc do rzeczy:

1. Moto na gwarancji ale słyszę różne opinie najczęściej negatywne o tych niby naprawach... Tym bardziej że kupiłem w salonie firmowym a ten ich warsztat był tak doskonały, że ostatnia trasa to już klucz w kieszeni do przykręcania wszystkiego co się odkręca.

2. Nie jestem szczególnie oporny jeżeli chodzi o naukę, i mam takie podejrzenie, że nalali mi tam nie wiadomo czego, olej po frytkach i się przytarł...

3. Zastanawiam się nad rozwiązaniem tej sytuacji:
- Czy oddać w ramach gwarancji/reklamacji dodam, że do salonu mam 80km bliżej też jest serwis autoryzowany przynajmniej tak na stronie bartona wyczytałem ale nie wiem czy mi się podejmą tej naprawy i czy ją uwzględnią w ramach gwarancji. Chodzi o to, że wymiana cylindra, tłoka i pierścieni to niski koszt, a co jeżeli zechcą mi zaproponować 300zł za swoją robociznę (to już kupię używany silnik)

- Jestem zdania, że zachowałem wszelkie warunki gwarancji ale wiadomo jak to w kraju bywa...

- Rozważam też opcję zakupu zestawu cylinder, tłok, pierścienie (ewentualnie głowica) i samodzielne zmontowanie całości. Garaż jest, zestaw narzędzi też i pomoc mechanika też. Tym razem nalałbym oleju wiadomego pochodzenia, dokręcił wszystko i sprawdził dokładnie...

Co polecacie w takiej sytuacji, ewentualnie jakie mogą być jeszcze inne przyczyny takiego zachowania (dławienie, spadek mocy, palenie oleju) i co należy jeszcze wymienić, co mogło paść???

Czy każdy serwis musi podjąć się takiej naprawy (z wykazu producenta) czy tylko ten w którym kupiłem sprzęt bo powiem szczerze, że najchętniej bym go z pamięci wymazał...

Pozdrawiam serdecznie i z góry dziękuję za wszelkie odpowiedzi.


Awatar użytkownika
dzikilopez
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 1697
Rejestracja: pn 02 sty, 2012
Lokalizacja: Łodygowice

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dzikilopez » pt 22 mar, 2013

Jak znam życie to skasują cię jak za zboże. ALE...
Proponuję sprawdzić ile masz oleju, możliwe że było go za mało i przytarłeś silnik.
I użyć tego jako karty przetargowej
ALBO
olać totalnie serwis, zakupić zestaw 72ccm przełożyć bebechy i latać.
Benzer YANKEE + LIFAN 120ccm + PZ22
60 tys km i dalej się kręci

Ich brauche Geld für Gasolin
Explosiv wie Kerosin
Mit viel Oktan und frei von Blei
Einen Kraftstoff wie
Benzin!
Gib mir Benzin!
R+

michau_ek
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 1575
Rejestracja: ndz 19 cze, 2011
Lokalizacja: RacibĂłrz

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: michau_ek » pt 22 mar, 2013

współczuje ci tego jak rozpoczęła się przygoda z nowym motorkiem...


Ja osobiście nie dałbym spokoju temu serwisowi, kazałbym samemu po motorek przyjechać zabrać, naprawić i przywieźć mi pod dom oczywiście bez odpłaty... spróbować nie zaszkodzi.


Jesli mialbyś jakiekolwiek pieniadze płacić za serwis - to na 100% nie warto - lepiej zrobić samemu, za wczasu się nauczyć bo jakto w chinczyku bywa, czasami bedziesz musiał przy nim pogrzebać :)

dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Właśnie mam taki zamiar z tym, że zastanawiają mnie dwie kwestie:

1. Czy nie poszło coś jeszcze tzn. czy na wymianie cylindra z tłokiem się nie skończy...
2. Co może być objawem takiego zachowania chodzi mi o to dławienie: dodam jeszcze, że od nowości nawet zimny nie chciał palić na ssaniu tylko tak do 1/3 się dało podnieść później się dusił, więc może partacze i to spowodowali?

Pytanie dodatkowe, czy kupię zestaw dla pojemności 50cm jeśli tak to proszę o jakieś sugestie odnośnie wyboru, co polecacie i czym się to różni między sobą bo szukając widuję różne ceny i "dodatki"

A są może takie zestawy na 70 ale bez wybitej pojemności na cylindrze??? Chciałbym w miarę unikać nieprzyjemności...

Czy mogło się coś z głowicą stać? Kupić od razu z uzbrojoną głowicą i montować taki całościowy zestaw czy może ta co teraz jest przełożyć??? Pytam o szanse procentowe, bo pewnie macie doświadczenie w tym względzie...

Zawory sobie ustawię, szczelinomierz jest, z narzędziami jestem na dobrej drodze :)
Nurtuje mnie tylko brak klucza dynamometrycznego bo na schemacie są konkretne wartości dociągania śrub ale na video tutorialach widzę, że robią to na wyczucie i doświadczenie.

Jeszcze myślę, czy nie kupić takiego zestawu i się udać do motocyklowego serwisu w mieście takiego który naprawia a nie dewastuje i tam im to zlecić tylko pytanie ile sobie zażyczą za taką operację??? Czy warto?

Co do rozrusznika to jak kręci wszystkim tj. tłokiem bo czuję że tak to możliwe, że się tam coś oberwało? A i jeszcze jedno odnośnie kopa - po zapaleniu przez przypadek nacisnąłem kopa i okazało się, że wpada w takie wibracje typu tarcie zębatki o zębatkę : czy jest to normalne czy już się coś sypie???

Na chwilę obecną śnieg mam za oknem ale mnie to strasznie boli bo kasa poszła i chce się jeździć a tu nie ma na czym.

Napiszcie mi proszę co kupić jeszcze poza zestawem cylinder-tłok aby w jeden dzień sobie poradzić z tym i nie latać dodatkowo po sklepach. Chciałbym się do tego przygotować i to zrobić właściwie.

Pozdrawiam i raz jeszcze dziękuję za wszystkie odpowiedzi

PS. Odnośnie walki ze sklepem, to rozważałem na początku ale tak sobie myślę - 100zł za cyl + do tego olej będzie chyba więcej warte niż tygodnie czekania i kolejne niespodzianki na drodze. Dodam, że mechanik wydał mi się mocno podejrzany już po samej obsłudze klucza nasadkowego ale o tym może innym razem. Na chwilę obecną muszę się zastanowić co zrobić, żeby działało jak działać powinno
Ostatnio zmieniony pt 22 mar, 2013 przez dsfilo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dawid277
Specjalista
Specjalista
Posty: 184
Rejestracja: ndz 22 lip, 2012
Lokalizacja: KoÂłobrzeg

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: Dawid277 » pt 22 mar, 2013

Ja się pytałem kiedyś w serwisie ile by chcieli za cylinder + głowice i założenie to wołali 350 zł ja ich wyśmiałem i mówię do nich ze sam sobie zrobię za darmo a oni mówią to zrób i kupiłem cylek na allegro za 120 zł 2 godzinki spędzone przy moto i śmigam a nie oni zdzierają z ludzi kase.. ;/


dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Dobra to montuję samodzielnie... W wieku lat 12 rozebrałem, wyczyściłem i zmontowałem z powrotem 2T od motorynki i działało długie lata :) więc teraz sporo lat później (liczba 2 cyfrowa) będzie trzeba się nauczyć chińskiego silnika...

Wymyśliłem taką procedurę naprawy:

1. Zdemontuję głowicę i cylinder
2. Zobaczę jak to tam wygląda - tu pytanie - czy jak np. rozpadłby się pierścień to da się go bez rozkręcania całości na kawałki jakoś wygrzebać czy taka sytuacja jest mało prawdopodobna (dodam że moto wyraźnie pali olej)...
3. Czy kupić uszczelki pod zawory / całą głowicę czy raczej to niepotrzebne przy przebiegu 108km?
4. Czy to się nada - chce 50 - cylinder
5. Można to zrobić nie wykręcając silnika z ramy???

Co do innych jak myślicie wał albo coś innego też się mogło sypnąć - moto pali z kopa i ma objawy puchnięcia tłoka przynajmniej moim zdaniem, co po przytarciu (nie całkowitym zatarciu) się najczęściej sypie... i czy może to powodować brak startu z rozrusznika? Bo to kolejny objaw różnicowy że tak powiem :)
Ostatnio zmieniony pt 22 mar, 2013 przez dsfilo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
StreetoOo
Weteran
Weteran
Posty: 319
Rejestracja: śr 30 maja, 2012
Lokalizacja: Wlkp

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: StreetoOo » pt 22 mar, 2013

Co do kopa i "przeskakiwaniu zębatek" to tak ma być, osobiście serwis olałem, i jakoś się tym nie przejmowałem - wiedziałem co jest zrobione, czym jest zrobione, i jak jest zrobione. Co warto byłoby mieć podczas wymiany ? Szczelinomierz, klucze : 10, 9, 8 (najlepiej jakiś zestaw cały, i tyle), pojęcie troche o tych silnikach, poczytać, pooglądać o tych silnikach trochę, o dobrym ustawieniu rozrządu, zaworów, gaźnika itp. :) No i olej na twoim miejscu bym zmienił (jeśli już zaczniesz robić samemu) bo oni leją to co leją ;]
Pozdrawiam LwG

Awatar użytkownika
dzikilopez
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 1697
Rejestracja: pn 02 sty, 2012
Lokalizacja: Łodygowice

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dzikilopez » pt 22 mar, 2013

dsfilo, zacznij od dobrego ustawienia gaźnika, ja jak rok temu kupiłem Yankesa to gaźnik był tak ustawiony że moto zapalało ALE nie chciało jechać. Po walkach z gaźnikiem, a był to PZ20 ,kupiłem PZ16 za grosze wsadziłem i gadało dobrze, młody nie narzekał. PZ20 wsadziłem do 110 i na tym silniku latał dobrze. Jeżeli masz PZ19 to z nim jest podobnie. W sumie Cieszyn nie tak daleko więc może kiedyś bym Cie nawiedził.
Benzer YANKEE + LIFAN 120ccm + PZ22
60 tys km i dalej się kręci

Ich brauche Geld für Gasolin
Explosiv wie Kerosin
Mit viel Oktan und frei von Blei
Einen Kraftstoff wie
Benzin!
Gib mir Benzin!
R+

dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Dobra, idę w stronę światła (innego niż to kiedy przy próbie redukcji na drodze szukałem nogą wajchy a tam luźna dźwignia)...

Jaki olej wlać, mineralny, półsyntetyk - jaką konkretną markę mi polecacie - kupię od razu cały zestaw ratunkowy i w przyszłym tygodniu przeprowadzę montaż, serwis sobie daruję bo jak widzę ile chcą za przeglądy to po wypisaniu książeczki powoli nowe moto się zbiera...

Czyli obstawiamy na moją diagnozę zmienić cyl i tłok bo przytarta gadzina... Zauważyłem też, że jak się dławi to jak trafię manetką w takie miejsce specyficzne to czasem ożywa ale na krótko i albo zgaśnie albo nie ma siły się zebrać...

Przez ostatnie dwa dni nauczyłem się więcej o 4T niż bym przypuszczał :)

A i jeszcze jedno czego przy rozbieraniu szczególnie pilnować, czy coś mi może wpaść do środka mojego kochanego 139FMB czego nie wyjmę palcami albo wkrętakiem ???

Co do gaźnika - to czy spalany olej może być winą gaźnika? Do tych 86km moto szło jak marzenie tylko później takie szopki. Choć sprawdzałem filtr powietrza to było w nim nasmarkane paliwem więc może go zalewa... no ale nie zalewało i nagle zaczyna czyżby śruby miały aż takie tendencje do deregulacji ??? Choć pewnie masz racje bo na ssaniu się od nowości nie chciał uruchomić więc kolejny ukłon w stronę montera mojego sprzętu...
Ostatnio zmieniony pt 22 mar, 2013 przez dsfilo, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
StreetoOo
Weteran
Weteran
Posty: 319
Rejestracja: śr 30 maja, 2012
Lokalizacja: Wlkp

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: StreetoOo » pt 22 mar, 2013

O oleju było na forum dość dużo, wszystko zależy od funduszu. Gdy rozbierzesz już cyl, tłok itp. to warto sprawdzić szczelność, bo czasami też dymić może przez walnięte uszczelniacze zaworowe. A co do dławienia najlepiej spróbować wyregulować konkretnie gaźnik, ale pamietaj, że nie będzie bardzo mocnej reakcji na gaz na 50ccm, nawet jak od razu dasz 3/4 lub manetę do końca to i tak się zadławi... Taka już jest 50-tka :) Dlaczego chcesz zmieniać na 50, a nie więcej np. ?
Pozdrawiam LwG

Awatar użytkownika
dzikilopez
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 1697
Rejestracja: pn 02 sty, 2012
Lokalizacja: Łodygowice

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dzikilopez » pt 22 mar, 2013

Olej Castrol Power 4t 10w40, dawny GPS. Latam na nim już długo i spokój, przedtem lałem Mobil 1 4t 10w40. NIE LEJ ZWYKŁEGO SAMOCHODOWEGO, sprzęgło zacznie ci ślizgać. Powyższe oleje to półsyntetyki i takie lej. Ponieważ w naszym silniku nie ma filtru oleju ,no dobra jest jakiś odśrodkowy na sprzęgle, to lepiej wlać olej wysokiej jakości z dużą zawartością dodatków myjących i płuczących, który utrzyma wnętrze silnika w czystości bez osadów ITEPE.
Co do rozkręcania silnika to pilnuj tulejek na szpilkach, oringów na kanałach olejowych, no i dobrego ustawienia rozrządu. Generalnie ja zawsze wkładam szmatkę pod tłok jak coś śrubczę tak w razie jakby coś wybuchło.
Benzer YANKEE + LIFAN 120ccm + PZ22
60 tys km i dalej się kręci

Ich brauche Geld für Gasolin
Explosiv wie Kerosin
Mit viel Oktan und frei von Blei
Einen Kraftstoff wie
Benzin!
Gib mir Benzin!
R+

dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Dlaczego nie chcę zmieniać - ubezpieczenie mam wykupione na motorower, prawa jazdy nie posiadam, przejadę pani sąsiadce kota na parkingu i będzie problem z płaceniem renty za straty poniesione w wyniku urazu psychicznego... Na poważnie potrzebuję motoroweru na tani dojazd do pracy, letnią rozrywkę nie szczególnie bym chciał się narazić na jakieś niepotrzebne kłopoty... Mam trochę życiowego doświadczenia i pracę która wymaga trzymania pewnego poziomu :) więc na chwilę obecną pozostaję wierny zasadom... nie wiadomo jak długo ale...

Awatar użytkownika
dzikilopez
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 1697
Rejestracja: pn 02 sty, 2012
Lokalizacja: Łodygowice

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dzikilopez » pt 22 mar, 2013

dsfilo, olej zasady, kup cyla 72, zeszlifuj napis daj do jakiegoś ktosia żeby na grawerce wystrugał napis 49ccm i śmigaj.
Benzer YANKEE + LIFAN 120ccm + PZ22
60 tys km i dalej się kręci

Ich brauche Geld für Gasolin
Explosiv wie Kerosin
Mit viel Oktan und frei von Blei
Einen Kraftstoff wie
Benzin!
Gib mir Benzin!
R+

Awatar użytkownika
Yato
Stały Bywalec
Stały Bywalec
Posty: 1528
Rejestracja: sob 03 wrz, 2011
Lokalizacja: Olkusz

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: Yato » pt 22 mar, 2013

Jeśli jest gwarancja ja bym oddał to im i ma śmigać, jak nie to do rzecznika praw konsumenta czy coś. Kupiłeś nowego, zapłaciłeś dużo- wymagasz :) Mają zrobić i tyle w temacie.
:)

dsfilo
Specjalista
Specjalista
Posty: 194
Rejestracja: pt 22 mar, 2013
Lokalizacja: Cn

Re: Barton Fighter rozrusznik, dławienie

Postautor: dsfilo » pt 22 mar, 2013

Jeśli jest gwarancja ja bym oddał to im i ma śmigać, jak nie to do rzecznika praw konsumenta czy coś. Kupiłeś nowego, zapłaciłeś dużo- wymagasz :) Mają zrobić i tyle w temacie.


Owszem masz racje ale pozostają następujące problemy:

1. Czas oczekiwania na rozpatrzenie reklamacji (ustawa o konsumentach) mają 2 tyg na usunięcie usterki pewnie drugie tyle bo na pewno nie będzie części :)

2. Jak policzą za naprawę (że z moje winy) to będę dużo za dużo w tyle niż przy samodzielnej wymianie

3. Czy jeżeli chodzi o gwarancję (producenta) to mogę sprzęt oddać do bliższego serwisu mam takowe w Skoczowie i Strumieniu (15 i 30km) a nie jak ten w którym kupiłem 80...

Trochę mnie to męczy a mam taki charakter że musi działać i wszystko co robię to do końca doprowadzam i nie potrafię odpuścić więc jak się już wezmę sam za naprawę to przynajmniej będę wiedział co zrobiłem źle przez te 108km przebiegu i co mi ewentualnie jeszcze odpadnie po drodze :)



Wróć do „Pomoc”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 34 gości


Created by Matti from StylesFactory.pl modified by Moto-4t
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Xmas © PhpBB3 BBCodes
modified by Prelude
©2010-2021 Moto-4t.pl

 

 

cron