Witam.
Mam taki problem, a mianowicie, jadąc na niskich obrotach jest ok, chcę wejść na średnie i zamula, dopiero po odkręceniu manetki na max idzie tak jak Bóg przykazał. Irytuje mnie to nie będe owijał w bawełne, bo nie mam zamiaru jeździć cały czas ani 60, ani 90 więc przydałby się średnie obroty bez tej zamuły. Czy to może być wina świecy, czy może zapchany gaźnik ? Już sam nie wiem




Ale jak byś się uparł na tą świecę, to taka powinna być dobra: 
A wiem, ze masz gaznik 26mm to troche z nim sie pobawisz by go wyregulowac 



