To mój pierwszy post, więc najpierw chciałbym się przywitać i podziękować za materiały i poradniki, bez których... pewnie nie miałbym dzisiejszego problemu
.
Wydaje mi się, że wszystko zrobiłem dobrze: rozrząd się zgadza, zawory na 0.05/0.07, nowy olej, zaślepione dziury po EGR, głowica kupiona zmontowana. De facto po prostu założyłem i odpalił z marszu + krótka regulacja gaźnika.
Problem w tym, że już od pierwszych obrotów do typowego dźwięku silnika doszedł jakby metaliczny stuk. Najpierw pomyślałem, że to przesunięty rozrząd i stuki o zawory, więc sprawdziłem jeszcze raz zębatkę, i wszystko wydawało się ok. Potem przyszło mi do głowy, że zębatka którą zakładałem (dołączona do głowicy) wydawała się większa, a napinacz łańcucha ma przecież taką samą sprężynę. Przy zakładaniu delikatnie sprawdziłem łańcuszek rozrządu, można go było ruszyć góra/dół, ale to mało naukowa metoda sprawdzania
.
Przejechałem póki co jakieś 70km, z częstymi przerwami, kontrolą temperatury, dochodząc stopniowo do 5, 6, 7 tysięcy obrotów. Osiągi wydają się spełniać oczekiwania i przewidywania, tylko ten dźwięk... Boję się, żeby w dłuższej perspektywie nie spowodowało to trwałych uszkodzeń. Będę wdzięczny za wskazówki, odnośnie tego, co sprawdzić dalej.
P.S. Nie słyszałem wcześniej silnika 72cc. Istnieje możliwość, że po prostu tak już ma, a mi się tylko wydaje, że coś jest nie tak. Na 100% jest głośniejszy niż stock.





