Mam dość poważny (niebezpieczny) problem.
Chodzi o to, ze przy skręcie w lewo- zwykły, długi zakręt- łańcuch mocno trzeszczy, przeskakuje i strzela. Motor traci stabilność i strach jechać dalej.
Większy problem zaczyna się przy skręcaniu w lewo na skrzyżowaniu. Jak stoję sobie na krzyżówce i ruszam, to przy mocniejszym dodawaniu gazu (żeby zachować jakąś dynamikę) łańcuch spada.
Dokładnie jest tak: Ruszam, wbijam 2 i się wychylam na lewo, dodaję gaz i TRACH!
Od nowości miałem zębatki i koło przestawione względem siebie o jakieś 2cm, dopiero kilka dni temu wpadłem na to, żeby zamienić miejscami tulejki dystansowe na ośce koła... ale dalej jest to samo.
Macie jakieś pomysły czemu tak się dzieje? Dopóki robię próby na krętej dróżce obok wsi nic szczególnego się nie dzieje poza niestabilnością w zakręcie i spadaniem na krzyżówkach, ale jak wyjadę na miasto i padnie napęd, albo się wywrócę, to będzie lipa
Pomocy!!! muszę to zrobić, bo planuje mocniejszy silnik.













