Z góry bardzo przepraszam jeśli to głupie pytanie, ale chcę się upewnić. Mniej więcej 2 tygodnie temu kupiliśmy z córką motorower ZIPP Pro z 2011 roku. Ogarnęliśmy już elektrykę (migacze, akumulator, wymiana sporej części przewodów i gniazda bezpiecznika), wymieniliśmy tarcze w sprzęgle i zapadkę wybieraka (był poważny problem z biegami) i motorek śmiga, ale jest problem z odpalaniem. Odpala wyłącznie na ssaniu ale od razu trzeba to ssanie wyłączyć trzymając lekko odkręcony gaz, bo inaczej gaśnie. Docelowo pewnie skończy się na demontażu gaźnika, ale z czasem krucho, więc chciałem podziałać mniej inwazyjnie. Regulacja gaźnika na śrubach niewiele dała, więc zajrzałem na iglicę. Blokada założona na najniższy rowek, więc ewidentnie ktoś tam już był. Tyle, że według mnie brakuje tam tej metalowej zaślepki/wsuwki, która jest pomiędzy sprężyną a samą iglicą. Na moje, ona ma za zadanie trzymać iglicę w miejscu a bez niej ona lata sobie luźno (wypada po odwróceniu przepustnicy nawet ze sprężyną w środku). Czy w takim wypadku w ogóle ma sens jakakolwiek regulacja, skoro iglica ma pełen luz? Dodam, że świeca biała, więc to przesunięcie na dolny rowek średnio pomogło temu, kto to zrobił
