Witam wszystkich serdecznie! Jak widać jestem nowym użytkownikiem na forum, zwracam się do Was, ponieważ ja już nie mam pojęcia o co chodzi. Tak więc bez owiniaja w bawełnę przejdę do rzeczy.
Więc od wakacji 2011 roku jestem posiadaczem chińskiego crossa Enduro KinRoad, to samo co Yamasaki, Hyosung, Magnus Corda. Kupiłem go bez tylnego koła, a z tego co widziałem, to do KinRoada nie ma tylnego koła, tylko koło na przód, a jest to samo co Yamasaki, więc koło od niego równiez pasuje, tylko kosztuje 500zł, więc kupiłem koło od Yamahy DT za 100zł, trzeba było je trochę przyszlifować, żeby pasowało. Tak, wielka chwila, podniecenie, że będę jeździł. Zaraz gdy wrzuciłem drugi bieg dręczyło mnie okropne rzęzenie! Co się okazało w październiku były zerwane uchwyty silnika, także leżał on na ramie. Zostały solidnie przyspawane, podłożone gumowe podkładki, przez ten czas motorek przeszedł wiele zmian, ale mniejsza. Teraz gdy pogoda się poprawiła postanowiłem jechać w strasę, co się okazało wszystko cacy, cacy, a dalej rzęzi! Plastiki są tak przymocowanie, że to na pewno nie one, gdy na drugim biegu czy też trzecim jadę 40/50 km/h i się schylę, to słysze to rzęzenie w okolicach silnika, jakby cylinder czy głowica, lecz ja nie mam pojęcia co to może być. Dodam również, że gdy jadę 60/70, to aż tak straszliwie nie rzęzi, nie słychać prawie tego, ale i tak coś rzęzi. Tak więc moje pytanie jest następujące - spotkał się ktoś kiedyś z takim czymś? Do serwisu, ani naprawy oddawał nie będę, ponieważ zrobię to sam z ojcem. Po prostu przed rozkręceniem silnika pytam czy ktoś może podejrzewa gdzie pierw zajrzeć. Co tak może rzęzić? Łańcuszek od startera, zawory? No nie mam pojęcia, a chciałbym jeszcze powiedzieć, że mam mniejszego crossa Lifan 125, ten na kółkach 17" i 14". Obojętnie jakby nie jechać, to nic nie stuka, ani nie puka. Naprawdę, jeżeli ktoś wie co to może być, to proszę o pomoc. Z góry dziękuję i pozdrawiam





To jest Enduro, może fotke wstawię.
)


Rzęzenie trochę się zmieniło po przesunięciu silnika, lecz dalej rzęzi. Ogólnie wydaje mi się, że temat można zamknąć i do kosza. Bo chyba nic innego nie da się zrobić
A przyczyna jest już jasna.