Miałem to samo.
Kupiłem specjalnie jakby rozmiar mniejszy, bo były rozbieżności na aukcjach.
Na początku świetny- uciska policzki, dobrze leży. Po roku też bdb, ale już nie tak idealny, jak wtedy.
Ja bym tak nie porywał się na dużo większe, kierując się- jak M za małe to XL będzie akurat...
Olo pisze:muszę w kominiarce cały czas jeździć bo się luźny zrobił.
Pamiętajcie, że rozpycha się właśnie przez kominiarki.
Staram sie jeździć bez, żeby gąbka była pod moją głowę, a nie pod moją głowę z kominiarką.
przykład jeszcze taki: kumpel kupił Naxę. Rozmiar xl albo xxl. Chyba największy. Nie wiem. Pierwszy dzień, to uszy były natarte, policzki ściśnięte, mniejszy od mojej L-ki LS2. Dziś, tj 3-4miesiące po użytkowaniu, kask jest jak garnek. Ogromny.
Nie wiem jakie są Twoje odczucia. Jesli w głowie Ci sie kręci po noszeniu, to zamień na ROZMIAR WIĘKSZY. Tamten powinien być ostatecznością.
LS2 rządzi!
