• Administrator
  •  

    Pomóż nam utrzymać forum i wyłącz blokowanie reklam <moto>
     

Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Zaprezentuj swoją maszynę
michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » wt 16 sie, 2016

Po otworzeniu obudowy przełączników stało się jasne, dlaczego chodzą, jakby były unurzane w smole. Dlatego, że są w niej unurzane.

Obrazek

Trzeba będzie je rozebrać w drobny mak, umyć i przesmarować - części ruchome wazeliną techniczną, a styki Contactem. Tymczasem przyszły nasadki i rozmiar 24 okazał się odpowiedni do wprasowania łożysk przedniego koła:

Obrazek

Przy wymianie łożysk ekstremalnie ważne jest (oprócz tego, żeby absolutnie nie uderzać w nic poza zewnętrznym pierścieniem łożyska), żeby a.) nie zapomnieć o tulejce dystansowej między łożyskami i b.) żeby wewnętrzne pierścienie łożysk dotykały tej tulejki - innymi słowy nie może ona latać w środku, nie może być nawet milimetra luzu. Jeśli będzie, to przy skręceniu przedniej osi łożyska lub w ciągu pierwszych kilkunastu przejechanych kilometrów zostaną dosłownie rozprute, wewnętrzne bieżnie wybiją się do środka. Postanowiłem pisać o takich w sumie oczywistych sprawach, bo może będzie to czytać ktoś, kto dopiero zaczyna brudzić sobie ręce i nauczy się na moich błędach zamiast na własnych.

Tulejkę dystansową w środku i po bokach oraz gniazda łożysk należy przed montażem nasmarować. Łożyska warto przetrzymać 2-3 godziny w zamrażalniku, metal się kurczy i będą o ten mikrometr mniejsze, to naprawdę robi różnicę. Jeśli są, tak jak moje, wyposażone fabrycznie w uszczelniacze, pakowanie na nie smaru nie ma większego sensu (z drugiej strony - specjalnie nie zaszkodzi).

Po ich wprasowaniu zainstalowałem uszczelniające simmeringi. Te można już wbić młotkiem (gumowym, albo przez np. drewnianą deseczkę), wcześniej nakładając odrobinę smaru na ich brzegi i środek (inaczej mogą się uszkodzić o brzegi gniazda i utracić szczelność).

Obrazek

Koło jest gotowe. Zainstalowałem też nowy ślimak prędkościomierza, ale - nie wiem, jak to się stało - nie zrobiłem zdjęcia. No i założyłem stopkę, chociaż jest mocno prawdopodobne, że będę ją zmieniał na dłuższą ze względu na przedłużone lagi.

Obrazek

Założyłem przednie koło i - po ciężkich walkach - błotnik. Walki stąd, że wymyśliłem sobie taką właśnie koejność jak opisałem, po czym przekonałem się, że koło z oponą skutecznie utrudnia przykręcanie śrub. Po zamontowaniu odkryłem trzy rzeczy:

1. że, zgodnie z przypuszczeniami, stopkę trzeba wymienić na dłuższą o jakieś 5-7 cm.
2. że nowy ślimak od Łosia jednak nie jest identyczny i nie pasuje - użyłem więc oryginalnego
3. że z customowym przednim błotnikiem nie ma jak założyć mocowań na przewód licznika i hamulcowy. Będę musiał coś wymyśleć albo podpatrzeć na japońskich zdjęciach.

Na dodatek okazało się, że z jakichś powodów bagażnik Hondy ma otwory pod śruby o pół milimetra za ciasne. Dziwne, bo nominalnie śruby powinny być te same. Będę musiał rozkalibrować te otwory dremelem.

No, ale moto wreszcie stoi o własnych siłach, nawet, jeśi troszkę krzywo (przez za krótką stopkę). Nie miałem już siły lecieć po aparat, zrobię zdjęcie przy okazji jutrzejszych porządków.


michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » ndz 21 sie, 2016

Oto obiecane zdjęcia. Na pierwszym - nareszcie z powrotem na dwóch kołach!

Obrazek

Do wiercenia otworów montażowych w tylnym błotniku przygotowywałem się dwa tygodnie. Wiadomo, że jak schrzanię, to drugiego błotnika znikąd nie wezmę. Trzeba było zrobić cztery otwory o średnicy 27,5mm i w dodatku w odpowiednich miejscach, inaczej błotnik byłby krzywo. Ale udało się.

Obrazek

Wszystko zrobiłem dremelem. Najpierw otwory ze starego błotnika Jinchenga odrysowałem na papierze, zaznaczyłem ich środki i przykleiłem taśmą lakierniczą do nowego błotnika w odpowiednim miejscu, tzn. kiedy błotnik był poprawnie ustawiony, a zaznaczone krzyżykiem środki widniały w otworach mocowań. Następnie nawierciłem środki planowanych otworów najgrubszym wiertłem, jakie znalazłem. Potem powiększyłem otwór stożkowym frezem, aż zmieścił się w nim walec ścierny (taka tulejka nakładana na gumowy cylinder, kto używa dremela, wie, o co chodzi). Od tego momentu sprawa stała się prosta, bo ów walec ścierny połykał materię błotnika (laminat) jak masło. Wszystko to robiłem w masce lakierniczej, bo pyliło się niesamowicie.

A oto efekt widziany pod kątem:

Obrazek

I z boku:

Obrazek

Jak widać, tylny błotnik jest przymocowany dość wysoko nad kołem - chyba też w wyniku drobnych różnic wahacza Jinchenga w stosunku do Magny50. Na to niestety nie ma rady z wyjątkiem tej, by zmienić amortyzatory na krótsze. Dobrze, że są bardzo miękkie i kiedy się siedzi, wysokość jest prawidłowa. Poza tym boki będą zasłonięte sakwami. No i ogólnie - nie jest źle :-)

Awatar użytkownika
silver
Praktykant
Praktykant
Posty: 52
Rejestracja: sob 02 maja, 2015
Lokalizacja: Białystok
Pojazd: Zipp PRO50

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: silver » wt 23 sie, 2016

Kozak oklaski .

michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » sob 27 sie, 2016

Uporałem się nareszcie z przełącznikami. Nie udało mi się znaleźć nowych. A raczej owszem, ale w cenie ok. 400 zł (+ przesyłka z USA) za lewy zestaw i ok. 90 zł w Polsce za prawy (od Hondy NSR i NX, to ten sam). Nad tym ostatnim jeszcze się zastanawiam. Tymczasem rozłożyłem przełączniki na części pierwsze, wymyłem i nasmarowałem. Dla przypomnienia, tak to wyglądalo przed zabiegiem:

Obrazek

A tak po zabiegu:

Obrazek

Wszystko zaczęło chodzić płynnie. Oczyszczenie okazało się najłatwiejszą częścią renowacji. Najgorzej było z wytartymi napisami. Tak to wyglądało przed:

Obrazek

Pierwszą próbę zrobiłem najmniejszym retuszerskim pędzelkiem 000 i białą matową emalią Humbrol - dobrze, że bawiłem się za młodu w modelarstwo, to mniej więcej ta sama robota. Niestety próba wypadła fatalnie, bo pędzel, choćby nie wiem jak cienki, nie nadawał się do kreślenia równych linii. Na szczęście udało się zmyć tą emalię bez śladu zanim zaschła.

Czerwony Humbrol "signal red" przydał się za to do odnowienia przycisków zasilania zapłonu w prawym zestawie. Zasychał ponad dobę, potem położyłem drugą warstwę i czekałem kolejną dobę. Wyszło OK.

Kolejne podejście do liter zrobiłem za pomocą rapidografu 0,18mm i białego wodoodpornego tuszu. W sumie te napisy były fabrycznie robione czymś w rodzaju sitodruku, więc też tuszem, choć skład mógł być inny. Tym razem efekt był zadowalający, i na tym poprzestanę:

Obrazek

Dodatkowo odkryłem, że akumulator użyty w Hondzie Magna 50 ma wsuwki zamiast zwykłych klem i do takich wsuwek jest przystosowana wiązka, którą położyłem. Na szczęście nie było problemu ze znalezieniem dokładnego odpowiednika, choć trochę dziwi mnie mała pojemność: 2,3 Ah. Mam nadzieję, że to wystarczy do sprawnego odpalania.

Obrazek

Wszystkie zestawy przełączników i mocowanie rollgazu mają wystające bolce do mocowania w otworach kierownicy. W mojej akcesoryjnej kierownicy żadnych otworów nie ma, więc z pomocą przyjdzie niezastąpiony przy takich pracach (naprawdę!) dremel.

speeder
Junior Administrator
Junior Administrator
Posty: 5245
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: Mazowsze
Pojazd: Ogar 900
Podziękował : razy
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: speeder » sob 27 sie, 2016

że chce ci się tak bawić, jestem pełen podziwu.
U mnie w ogarze też są takie sworznie w przełącznikach. Tyle, że ja montując kierę cafe racer musiałem je spiłować.


michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » sob 27 sie, 2016

No bo za każdym razem, kiedy sobie myślę, że może by pójść na skróty i coś zrobić mniej-więcej, patrzę na to, co zrobiłem do tej pory, a przede wszystkim liczę ile na to do tej pory wydałem i myślę sobie: czy po tym wszystkim naprawdę warto iść na łatwiznę i omijać jakiś etap? Przecież ten cały dotychczasowy wysiłek by się zmarnował. No i fakt, że parę osób to czyta, też motywuje, żeby się bardziej starać :-)

Spróbuję te dziury nawiercić - włożę w to pewnie tyle samo energii, co gdybym miał te bolce spiłować, a rezultat będzie lepszy. Dremelem powinno pójść raz-dwa, tylko wiertła trzeba będzie dobrze oliwić.

speeder
Junior Administrator
Junior Administrator
Posty: 5245
Rejestracja: pt 12 lis, 2010
Lokalizacja: Mazowsze
Pojazd: Ogar 900
Podziękował : razy
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: speeder » ndz 28 sie, 2016

w kierownicy pewnie scianka 2,5mm, a punkty na otwory też prosto ustalić. I przelączniki bedą bardzo pewnie zainstalowane.

michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » pn 29 sie, 2016

Zabrałem się za kierownicę i wyszło na jaw, że stary rollgaz był pęknięty - muszę zamówić nowy. Do tego czasu wstrzymam się z wierceniem na wypadek, gdyby okazało się, że wymiary będą się np. o 3mm różnić - wolę wszystko dopasować, zaznaczyć i dopiero borować.

Tymczasem próbowałem włączyć układ elektryczny. Przeciągnąłem wiązkę, podłączyłem wstępnie lewe i prawe przełączniki, przewód do masy, lampki na półce, regulator napięcia i akumulator. Lamp, kierunkowskazów, CDI i przerywacza jeszcze nie ma, ale chyba np. oświetlenie prędkościomierza powinno się świecić bez tego wszystkiego. Przykręciłem stacyjkę i tu zaczął się problem. Ona ma trzy końcówki. Jedna jest zakończona trzypinową wtyczką i z nią nie ma kłopotu. Pozostałe dwie są pojedyńcze, na wciskane konektory, a gniazdek, do których ewentualnie pasują, jest sześć. Przewody w wiązce mają najwyraźniej inne kolory, niż według schematu. Na razie żadne światełka się nie zapaliły, za to udało mi się spalić dwa bezpieczniki...

Smolarek
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 175
Rejestracja: wt 25 cze, 2013
Lokalizacja: Trzebnica
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: Smolarek » pn 29 sie, 2016

Hej nie koniecznie powinno działać, wszystko zależy jaki rodzaj instalacji masz. W uproszczeniu czy stator zmasowany czy nie . Po za tym kierunki bez przerywacza nie będą mrugać albo w ogóle nie odpalą , a podświetlenie jak leci ze statora razem z lampą to też nie zaświeci.
Uważaj na zwarcia bo już nie raz się przekonałem że bezpiecznik wytrzymał, a instalacja się sfajczyła. W sumie trochę ciężki temat przed tobą z tymi kabelkami.
Wrzuć fotkę kabli jakie wychodzą z silnika to może coś się wyjaśni.

michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » pn 29 sie, 2016

No nie, silnika tam jeszcze w ogóle nie ma. Jest tylko to, co wypisałem:

- wiązka z komektorem z bezpiecznikami
- regulator napięcia
- lewy zespolony przełącznik (drogowe/mijania, kierunki, klakson)
- prawy zespolony przełącznik (off/run, starter)
- akumulator
- prędkościomierz na baku
- lampki na górnej półce (neutral, turn, side stand)

Nie ma jeszcze, w szczególności:
- silnika ani rozrusznika,
- CDI,
- przerywacza
- kierunkowskazów
- światła przedniego ani tylnego
- cewki zapłonowej

Zakładam, że skoro zjarał się bezpiecznik jako pierwszy, to wszystko inne ocalało :-) No, ale chyba przyjdzie mi zakasać rękawy, złapać za miernik i rozkminiać te kabelki, skoro kolory są mylące. Mam nadzieję, że chociaż schemat się zgadza. Nie mam jak zeskanować, ale zrobiłem zdjęcie (można powiększyć po kliknięciu):

Obrazek

Smolarek
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 175
Rejestracja: wt 25 cze, 2013
Lokalizacja: Trzebnica
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: Smolarek » pn 29 sie, 2016

Zaraz ci odpisze poczekaj chwile bo w pracy jestem <rotfl>

michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » pn 29 sie, 2016

Wyszło mi na razie na to, że - aby podłączyć stacyjkę:

- kabelki od strony wiązki zidentyfikuję po tym, że jeden będzie zawsze połączony z +12V, a drugi z dwupinowym konektorem CDI
- kabelek od strony stacyjki, który ma być podłączony do tych +12V znajdę po tym, że po przekręceniu kluczyka ma się zwierać z tym kablem kostki trzypinowej, który nie jest zmasowany
- drugi kabelek stacyjki zostanie mi w ten sposób metodą eliminacji i podłączę go do tego konektora łączącego się z CDI.

Na schemacie stacyjka ("główny włącznik") jest na górze z lewej strony CDI. To ten kawałek, gdzie są oznaczenia E, BAT1, BAT2, IG.

Lampki - trudno się zorientować na 100%, ale rzeczywiście mogą nie świecić zanim nie podłączę reszty. Zamówiłem już przerywacz i tylną lampę. Przednia właśnie przyjechała.

Smolarek
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 175
Rejestracja: wt 25 cze, 2013
Lokalizacja: Trzebnica
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: Smolarek » pn 29 sie, 2016

Spójrz na schemacie jak ci idą kable z akumulatora to raz, dwa światła masz ze statora to co powinno działać to postój i kierunki, jak podepniesz przerywacz.

michalkm
Donator
Donator
Posty: 105
Rejestracja: sob 16 maja, 2015
Lokalizacja: Warszawa
Kontaktowanie:

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: michalkm » pn 29 sie, 2016

Czyli na razie żadnych efektów świetlnych nie uzyskam... A gdybym podpiął sam stator z kabelkami? Bo silnik muszę dopiero wyremontować, ale samą pokrywę ze statorem i kablami gdzieś w piwnicy mam.

Wyszło na to, że kolory kabli są prawidłowe i wszystko dobrze przypinałem. A zwarcie robi się, kiedy podepnę mój wypieszczony lewy zespolony przełącznik (ten z kierunkami i hi/lo). Bez niego po przekręceniu kluczyka nadal żadne lampki się nie świecą, ale zwarcia nie ma i prąd płynie tam gdzie powinien.

Przełącznik wraca na stół operacyjny.

Smolarek
Przyjaciel Forum
Przyjaciel Forum
Posty: 175
Rejestracja: wt 25 cze, 2013
Lokalizacja: Trzebnica
Otrzymał podziękowań: razy

Re: Jincheng Knight - replika Hondy Magna Fifty

Postautor: Smolarek » wt 30 sie, 2016

Nie chce ci mieszać ale podpięcie statora nic ci raczej nie da , żeby cokolwiek zaświeciło potrzebujesz przerywacza regulatora i poprawnie złożonej instalacji na przełącznikach bo tu idzie się faktycznie walnąć , po za tym regulatory , przerywacze mogą się konstrukcyjnie różnic jak "noc i dzień " . Sam na tym się chyba z kilka razy przejechałem. Samych regulatorów mam w domu z 4 i każdy tak samo wygląda ,a co innego w środku od układu pinów po zastosowanie.



Wróć do „Nasze motocykle”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości


Created by Matti from StylesFactory.pl modified by Moto-4t
Technologię dostarcza phpBB® Forum Software © phpBB Limited
Polski pakiet językowy dostarcza phpBB.pl
phpBB Xmas © PhpBB3 BBCodes
modified by Prelude
©2010-2018 Moto-4t.pl

 

 

cron