C1 stało kupę czasu, bo ponad 3 lata nieużywane. Chcę go uruchomić i nie idzie. Iskra jest, wstrzyknięte do cylindra paliwo spala. Gaźnik. Biorę do czyszczenia, rozkręcam - komora pływakowa zielona
, mniejsza. Rozkręcam cały, czyszczę benzyną i przedmuchuję Zielone nie zeszło. Po podłączeniu napływa paliwo do komory pływakowej ale dalej już nie podaje. Co może być nie tak ? Dla ułatwienia : - Pierwszy raz robiłem gaźnik i trochę w "ciemno" ale oglądam filmy na necie i wygląda, że zrobiłem tak samo, jak na filmach.
- Przed rozebraniem, dokręciłem obie śrubki regulacyjne do maksa licząc ilość pełnych obrotów. Po skręceniu gaźnika nie dało się uzyskać takiej samej liczby obrotów, wyszło o jakieś pół mniej.
- dysze ale przy samym dole, są czymś uwalone, nie wiem co to. Nie schodzi od benzyny.
Gaźnik nie podaje paliwa. Co może być nie tak ? Zapchane na amen dysze ? Przepustnica chodzi ok, ssanie tak samo. Zamówić zestaw naprawczy gaźnika, czy nie ma sensu ? Dzięki za odpowiedzi



